czwartek, 22 maja 2014

39. Kochasz go?

Tomson zabral Wojtka do Olsztyna, zeby troche pooddychal swierzym powietrzem, zapomnial, odprezyl sie w rodzinnej miejscowsci. Elzbieta zdziwila sie widzac chlopakow na podjezdzie. Tomek wytlumaczyl mamie Wojtka co sie stalo. Pozniej poszli nad jezioro, ktore bylo niedaleko domu Łozowskich. Wspominali, jak siedzieli tu 10 lat temu i marzyli o wielkiej przyszlosci. Mlode szczyle siedzace na pomoscie i marzace o praktycznie nie mozliwyc rzeczach. Swiatowa kariera, miliony fanow na calym swiecie. Zajebisty zespol. Kolejne spotkania. Poznawanie nowych ludzi. Piersze wspolne spiewanie i granie. Nagranie coveru 'bananowy song'. Piersza plyta. Sukces. Lekka sodowka. Maly koniec zesplu. Powrot. Druga plyta. Trasy koncertowe. Trzecia plyta. Must be the music. Koncerty. Bitwa na glosy. Koncerty. The Voice of Poland. Koncerty. Teledyski. Imprezy. Show biznes. Nowi ludzie. Nowy swiat. Lepszy swiat. Wymarzony swiat. I tak minelo 10 lat. Zeby bylo kolejne 10. Moze pozniej jeszcze nastepne. I jeszcze jestepne.
- ta, a pozniej z balkonikami bedziemy na scene wychodzic? - zasmial sie Wojtek
- a fanki beda mialy plakaty na swoich kulach!
- Tomek i Grzesiek beda siedzieli przy perkusjach na wozkach!
- jak Alek i Wojtek utrzymaja gitary?
- zeby ich nie pomylili z kulami!
- a Grzesiek?
- zamiast grac na keybordzie przyniesie sobie balkon.
- wyobrazasz sobie mnie lysego i w glanach?
- a ty mnie, kiedy spiewam i nagle mi szczenka wypada?
- bedziesz nosil jeszcze full capy?
- tylko po to, zeby ukryc siwizne.
- biedny Sniadecki, juz jest siwy...
- hahahahahahaha! No w koncu jest z nas najstarszy.
- a jak Adas bedzie smiesznie wygladal krzyczac na nas, ze zabralismy mu okolary.
- tak szybko te 10 lat minelo...
- bylo fajnie...
- i bedzie! Nie chce sie z wami rozstawac!
- Afro gang na zawsze?
- Afro gang na zawsze!
Przyszla Elzbieta po chopakow zawolac ich, bo byli zimno. Jakby nie patrzec to dopiero polowa marca. W domu wypili cherbate i poogladali telewizje. Akurat szla powtorka the Voica. Posmiali sie z Tomka. Pozniej zamowili cos do jedzenia, bo nikonu sie nie chcialo gotowac. Pozniej Tomek pokechal do siebie do domu.

HISZPANIA

Wszystkie dzieci z gangu ucieszyly sie na widok Dominiki. Niektorzy dopiero ja poznali. Calle Juan Garde lubili dzieci. Nigdy nie pozwalali im sie platac samym po ulicach. Sakra tez przygarneli, kiedy byl maly i dlatego nie pozostawial potrzebujacych samych. Dominika byla troche taka mamusia gangu, dlatego ze juz sama przez jakis czas miala dziecko. Do tego miala do nich swietne podejscie. Wielu dzieciom pomogla znalezdz rodzine zastepcza.
- zabierzesz mnie Ultima kiedys do Polski? - zapytala 10- letnia Susana.
- chcialabym. Ale to nie jest takie proste...
- czemu?
- bo nie jestes prawnie moja rodzina. Jesli bylabys moja corka, albo siostra to bym cie mogla wziac. Ale wczesnej musialabys zrobic paszport. No i przeciez nie umiesz mowic po polsku.
- to nic. Rozmawialabym tylko z toba, albo bys tlumaczyla nam. A masz tam chlopaka?
- mialam...
- czemu sie rzstaliscie?
- powiem ci kiedy bedziesz starsza...
Dominike zawolali na akcje. Mieli isc na  sklep z pytami, z ktorego wlasciciele wyjechali na kilka dni. Dominika miala sie zajac wylaczeniem alarmu. Najpierw zaczela od kamer. Wylaczyla wszystkie  z dookola sklepu. Pozniej przeszla do alarmu. Otworzyla okno od zaplecza. Przeszla po meblach do kamery i wylaczla kolejna, alarm byl obok. Rozkrecila go i poodlanczala kable. Weszla dalej do sklepu i wylaczyla reszte kamer. Zawolala reszte osob, zeby zabrali co chca. Po skonczonej akcji, Dominika naprawila wszystko co wylaczyla, wlaczyla alarm i pobiegla za reszta do zaulku.
Po kilku dniach caly towar sie rozszedl. Wszyscy podzielili sie pieniedzmi.
Ostatnio Dominika spedza duzo czasu z Agelika. Opowiedziala jej o wszystkim, dlaczego wrocila i w ogole jak sie z tym czuje. Byla bardzo przybita. Przefarbowala wlosy na brazowy kolor.
- Ultima... - powiedziala spokojnie Angaliq. - ty go kochasz...
- tak. Kocham go - miala lzy w oczach mowiac to. - ale co ja mam teraz zrobic?
- wracaj do niego!
- ale on wyjechal wczoraj do Wloch z zespolem.
- to zadzwon, albo cos.
- ale co ja mu powiem? 'Wojtek kocham cie, przepraszam, ze ucieklam po tym jak ty mi wyznales milosc'? Serio?
- wytlumacz mu... kocha cie.. zrozumie.
- Lana dalej robi tatuaze?
- tak, a co?
- musze do niej isc.

____________________________________

No pomorzcie mi pisac!!! Pomysly mi sie koncza :'(

1 komentarz:

  1. Chetnie bym pomogla ale ja tez nie mam pomyslu :*
    Zajebis** było to jak oni mysleli jak beda wygladac kiedys ... poplakalam sie ze smiechu

    OdpowiedzUsuń