Wojtek zabral Dominike do DPT, gdzie byli wszyscy chlopaki. Kiedy weszli zapadla cisza w pokoju. Torres wstal z kanapy i przytulil Dominike.
- nie trzeba - powiedziala do niego. - Nie musisz mi wspolczuc, tylko pomoc przypomniec.
- wszyscy ci pomozemy - Powiedzial Lajan.
- dzieki... - usmiechnela sie Dominika. - a tak w ogole to tak strasznie sie ciesze, ze was poznalam! Kocham was! Kocham! Kocham! Kocham! Kocham! - zaczela krzyczec z radosci.
- wiemy to - usmiechnal sie Tomson. - bylas na koncercie w Myslenicach we wakacje... stara Afromaniaczko.
- a my kochamy ciebie - dodal Dziamas.
Dominika poczula sie lekko zmiszana.
- to co? - zaczal Sniady. - Przypominamy pierwsze spotkanie w tym domu?
- brakuje Natalii - przypomnial Wojtek
- przyprowadzilam do was Tale? - zdziwila sie Dominika.
- no a jak! - zawolal Sniady. - nawet niuchala z nami
- kokaine?
- nie. Kawe wciagala. Czujesz ten sarkazm?
Dominika popatrzyla podejzliwie na Bartka. Wyjasnil, ze nauczyl sie tego od niej. Zucila w niego poduszka. Tak zaczela sie impreza. Pozniej wszyscy przeniesli se do gory. Pili, palili, spiewali, itd.
Rano Dominika obudzila sie w szafie Torresa z Wojtkiem, ktory lezal nogami zawieczonymi na wieszaku. Wstala i rozejzala sie po ponieszczeniu, rozkminila, ze jest w garderobie i przeszla drzwami do pokoju obok. Tam na lozku lezeli Lajan i Torres. Zauwazyla, ze z pod lozka wstaja dredy Barona. Postanowila poszukac lazienki. Wyszla na korytarz i weszla do nastepnego pokoju. Dziamas lezak na stosie full capow Tomsona. Przeszla przez kolejne drzwi i trafila do lazienki. Przy wannie lezal Dziamas. Dominika przemyla twarz i zeszla na dol. Strasznie chcialo jej sie pic, wiec poszla do kuchni. Tam byl juz Tomson w koszuli i bokserkach.
- to jak mala? Przypomnialas sobie cos? - zapytal, podszedl do niej i przytulil.
- pamietam mniej niz wczoraj. Masz cos do picia?
Podal jej butelke wody. Od razu ja wypila. Pozniej gadali o Voice of Poland. Wszyscy zaczeli schodzic na dol. Wojtek przyszedl ostatni.
- siema, ludziska! - przywital sie. Ze wszystkimi i podszedl do Dominiki. - hej, misiu - chcial ja pocalowac w usta, ale odwrocila glowe i pocalowal ja w policzek. Zrobil smutna mine.
- podobasz mi sie, wierze ci we wszystko, cos do ciebie czuje, ale jeszcze nie wiem co. - wytlumaczyla. Po chwili dodala i sie usmiechnela. - podobasz mi sie.
- a ja sie w tobie kocham. - mocno ja przytulil, chociaz siedziala na blacie, mial oczy na wysokosci jej oczu. Odwzajemnila przytulenie. - Bedzie dobrze. - popatrzyl jej prosto w oczy.
- wiem. - znowu sie do niego przytulila.
- dobra! Skonczcie te amory! - krzyknal Baron, ktory lezal na kanapie do gory nogami.
- jemy cos? - zaproponowala Dominika. - jestem straaaaaaaaaaasznie glodna.
- no ja tez - dolozyl sie Bartek
- ja tez - zawolali chorem Tomki.
- to co zamawiamy? - zapytal Grzesiek.
- pizze. Jak pierwszego spotkania. - zdecydowal Lajan.
- te co ostatnio? Margaritta, 2 wiejskie, 1..2..3... salami, hawajska i diabelska. Tak?
- tak!!! - krzykneli wszyscy razem.
Pozniej jedli pizze, grali na konsoli - Dominika wygrywala caly czas, jak ostatnio. Spiewali. Chlopaki pokazali Dominice piosenke, ktora napisala. Poprosili, zeby zaspiewala. Popatrzyla sie na nich z niepewnoscia. Oni dodawali jej mentalnie sily. Wziela w koncu kartke z tekstem i zaczela spiewac. Napoczatku jej nie szlo, ale pozniej cos ja pociagnelo i podeszla do konsoli Bartka. Zaczela naciskac palcami w klawisze. Grala ta melodie, co za pierwszym razem. Spiewala do tego z pamieci. Oddala sie calkowicie tej piosence. W koncu zrobila wielkie zakonczenie i upadla na ziemie. Chlopaki przeniesli ja na kanape i podali wody.
- masakra. - przyznala Dominika, kiedy poczula sie lepiej.
- co jest? - zapytal Wojtek.
- krzyczysz jak baba - przyznala mu.
Wszyscy chlopaki zaczeli sie smiac.
- skad wiesz? - zdziwil sie.
- bo ogladalismy Rec'a, a po 20 minutach zaczal krzyczec, bo sie przestraszyl... - wyjasnila.
- pamietasz to?!
- tak... bilismy sie pozniej na poduszki. Zrobilismy kolacje. Kłucilismy sie i lozko u Natalii. Byles z nia na zakupach. Dostalam sie na studia. Zgubilam sie w Warszawie. Napisalam ta piosenke. Tutaj. Przy tym stole.
- co jeszcze pamietasz? - dopytywali chlopcy.
- wszystko do momentu napisania piosenki.
To opowieść o marzeniach pewnej dziewczyny, które zaczynają się spełniać wraz z wyjazdem do miasta swoich marzeń - Warszawy. Na swojej drodze spotka wiele różnych ciekawych przygód, które zmienią jej życie. :) PS. Rozdziały są pomieszane, ale ponumerowane ;P
wtorek, 13 maja 2014
32. Pamietna Piosenka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz