WARSZAWA
Tym razem udalo sie nie zgubic Dominice. W mieszkaniu pozwolila sie Natalii rozgoscic, a sama poszla pod prysznic. Szybko wysuszyla wlosy i zaczesala je w konski ogon. Ubrala sie w czarne rurki, biala koszule z czarnym kolnierzem, granatowa marynarke i swoje ciezkie buty z cwiekami.
- Tala... jak chcesz mozesz rozpakowac ubrania. W sypialni mam wolna szawke.
- ej, a Łozo serio sie mna bedzie zajmowac?
Ktos wszedl do domu. Wojtek podszedl do dziewczyn i stanal obok Natalii. Zapytal sie jej, czy jest gotowa na zwiedzanie galerii handlowej. Tala wziela torebke, Wojtka pod ramie i zaczela go ciagnac w strone drzwi.
- to powodzenia Miska! - krzyknela wychodzac.
Dominika zapletla rece, przewrocila oczyma i zasmiala sie pod nosem widzac zkwaszana mine Wojtka. Zrozumial, ze wzrok przyjaciolki mowi: "sam sie na to zglosiles, ja cie nie zmusilam" . Dominika wziela kask i wyszla od razu za nimi, zamknela drzwi.
Wsiadla na motor i podjechala kilka przecznic dalej. Przyszla troche spuzniona do baru, od razu zaczela przepraszac wlasciciela lokalu. On sie ucieszyl, ze w ogole przyszla, a na taka slicznotke warto bylo czekac. Dominika sie zarumienila.
- moze usiadziemy przy stoliku i porozmawiamy? - zaproponowal.
Dominika sie zgodzila. Zaproponowal jej kawe.
- ma pani jakies doswiadczenia w tym fachu?
- od 15- roku zycia pracowalam w pizzeri jako kernerka, pomoc kuchenna i barmanka. Skonczylam tez technikum hotelarskie. Prosze mi mowic po imieniu - usmiechnela sie. - nazywam sie Dominika.
- Robert - odwzajemnil usmiech. - widze, ze jestes kobieta pracujaca.
- nie moge stac w miejscu i chcialam sie stac szybciej niezalezna.
- poprzedniemu pracodawcy nie przeszkadzal tatuaz?
- nie... - zasmiala sie. - sam mial cale wytatuowane rece. A tobie beda przeszkadzaly?
- cos ty. Jestem luznym gosciem. Od kiedy mozesz pracowac?
- od poniedzialku...?
- czemu nie od jutra?
- przyjaciolka do mnie przyjechala i zostaje do niedzieli wieczorem, a nie chce jej zostawic pod opieka sasiada.. - Dominice zrobilo sie milo na mysl o Wojtku. Serce jej mocniej zabilo. Pierwszy raz od kiedy jest w Warszawie pomyslala, ze przeciez kiedys sie w nim kochala, niby wydoroslala, juz za nim nie szaleje, ale jest ladny.
- dobrze. Od poniedzialku od 7 do 11.
- jak sie mam ubierac?
- jak chcesz, dostaniesz fartuszek.
- dobrze, dziekuje.
- to ja dziekuje.
- dowidzenia
- czesc
Dominika wyszla i wsiadla na motor. Pojechala prosto na przesluchania do The Voice. Przez ostatnie kilka dni, kiedy nie bylo przy niej Wojtka, mocno sie przygotowywala. Na miejscu trwaly juz ostatnie przesluchania i nie bylo duzo osob. Zapisala sie na karcie, dostala numerek. Wystapila przed komisja, powiedzieli, ze ma niesamowity glos i napewno za niedlugo odwiedzi ja Maciek Musial z zaproszeniem na przesluchania w ciemno. Dominika podziekowala i wyszla. Na dworze zadzwonila do Natalii, czy jest juz w mieszkaniu, czy dalej na zakupach. Razem z Wojtkiem byka juz w domu, wiec i Dominika pojechala prosto na Zoliborz.
Kiedy weszla do mieszkania przyjaciele rzucili sie na nia i zaczeli wypytywac czy sie dostala. Najpierw powiedziala smutno, ze nie, ale poznien popatrzyla sie im prosto w oczy, nie wierzyli jej i wyznala prawde. Zamowili pizze, Dominika wyjecha z szafki wino, ktore niedawno kupila, ale jeszcze go nie otwarla. Natalia zaczela wyciagac ubrania, ktore kupila w centrum. Kupila sobie spodnie w kolorowe kwiaty z wysokim stanem i do tego pasujacy mietowy top. Czapke z napisem 'love' i buty na lekkim obcasie przed kostke. Dla siebie i Dominiki kupila takie same spodnice stylizowane spodnica Cleo, piosenkarki, ktora wspolpracuje z Donatanem. I dla Dominiki t-shirt ze wzorem galaxy i napisem 'standin in the hall of fame'.
- wiesz czemu ci taka wybralam - usmiechala sie Natalia wreczajac przyjaciolce prezety.
- tak, i tylko my dwie wiemy - usmiechnela sie zadziornie i przytulila ja. - dziekuje. Ale jak na ciebie to malo kupilas.
- bo on caly czas narzekal... - Tala pokazala na Wojtka.
- ja ci doradzalem, a nie narzekalem - odpowiedzial.
- ta... 'ladnie mi?' , 'tak, tak, mozemy juz isc?'
- ale powiedzialem, ze ladnie wygladasz
- dobra! Nie kloccie sie - przerwala Dominika. - zakupy to babskie zajecie, ale ty sam sie na to zgodziles.
Dominika i Natalia poszly schowac ubrania. Zadzwonil dzwonek do drzwi. Dostawca pizzy przywiozl zamowienie, duza serowa i duza kebabowa, doteko sos czosnkowy i ketchup. Usiedli w salonie. Wojtek otwarzyl wino i nalal do kieliszkow.
To opowieść o marzeniach pewnej dziewczyny, które zaczynają się spełniać wraz z wyjazdem do miasta swoich marzeń - Warszawy. Na swojej drodze spotka wiele różnych ciekawych przygód, które zmienią jej życie. :) PS. Rozdziały są pomieszane, ale ponumerowane ;P
wtorek, 13 maja 2014
11.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz