wtorek, 13 maja 2014

35. "My sie juz znamy"

-panie i panowie! Teraz wystep, na ktory wszysty dlugo czekali, ja na pewno. Bardziej nie moge sie doczekac tego wystepu niz ogloszenia wynikow. Hehehe. Glosowanie na stronie RMF MAXXX pobilo rekordy! Glosowalo na nia az 92% wszystkich glosujacych! Nie bede juz przedluzac, bo jestem stasznie zniecierpliwiony, wy pewnie tez! Przed wami, po raz kolejny, osoba, ktora pokochaliscie od samego poczatku! Szalona! Nieprzewidywalna! Igrajaca z ogniem! Porywcza! I porywajaca tlumy! Dominika Miśka Miśkiewicz! - zapowiedzial Maciek Musial.
- dobry wieczor wszystkim - przywitala sie spokojnie Dominika. - co slychac?
Radosc publicznosci.
- nie rozumiem. Jak sie bawcie?!
Krzyki.
- przepraszam, jak?
Jeszcze wieksze krzyki.
- no i sie rozumiemy - usmiech. - pewnie sie zastanawiacie, czemu na scenie sa instrumenty, a nie ma zadnego zespolu? Szczerze, ja tez sie zastanawiam... chlopcy? Gdzie jestescie?
Ze wszystkich stron studia zaczeli sie zbiegac chlopaki z Afromental. Baron i Tomson ciagle siedzieli na fotelu jurorskim.
- ymm... a wy? Czekacie na jakies specjalne zaproszenie?
Zasmiali sie, popatrzyli na siebie i pobiegli na scene.
- to jestesmy w komplecie? - zapytala Dominika Wojtka.
- chyba tak... ej, gdzie Dziamas?
- ma posiedzenie! - krzyknal Tomek zza petkusji.
- troche to potrwa... - zasmiala sie Dominika.
- to moze zaczniemy? - zaproponowal Sniady.
- beze mnie zaczniecie?! - krzyknal zdyszany Grzesiek. - bylem jeszcze w garderobie. Dominika - podszedl do dziewczyny - chyba czegos zapomnialas - podal jej bialo - czarna skorzana kurtke z logiem Afro gangu na plecach.
- ale... to nie moje... - zdziwila sie.
- jak to nie? - pomogl jej zalozyc. - twoj rozmiar, swietnie w tym wygladasz, jest skorzane... nalezysz do Afromental, powinnas nosic nasze logo.
Dominika spojzala na wszystkich chlopakow.
- prima a prilis jest za 2 tygodnie... ja nie naleze do Afromental.
- nalezysz, twoj wypadek niczego nie zmienil - powiedzial Wozz. - to jest poczatek naszej trasy. Naszej wspolniej trasy.
Baron zaczal grac. Pozniej dolaczylisie Torres i Dziamas, pozniej jeszcze Lajan, Sniady. Dominika popatrzyla na Tomka, pozniej na Wojtka. Kiwnal jej glowa i sie usmiechnal, tak samo Tomson. Zrozumiala, ze w tej chwili spelniaja sie jej marzenia. Wojtek zaczal rapowac 'It's my life'. Wszyscy robili chorki, nawet reszta chlopakow. Pozniej nastapila kolej Tomka. Dominika byla coraz bardziej zdenerwowana. Serce bilo jej coraz mocnej. Zaczely sie zawroty glowy. Nie chciala zemdlec, ale zamknela oczy. Nastepny refren. Serce. Bit perkusji. Serce. Bit. Serce. Bit. Serce. Bit. Serce Dominiki zaczelo bic w rytmie muzyki wybijanej przez Torresa i Dziamasa. Otworzyla oczy. Z jej usty zaczely wylatywac slowa. Plynely jak krew w jej zylach. Spiewala o tym co kocha, co jest najwazniejsze w jej zyciu. Biegala po scenie z chlopakami, skakala, witala sie z publicznosia. Byla w swoim zywiole.
- dziekuje wam, wszystkim! - uklonila sie Dominika i zbiegla ze sceny razem z chlopakami.
W red roomie jak zwykle - duzo ludzi, jeszcze wiecej muzyki i pelno swietnej zabawy. Dominika spotkala tu Michala, z ktorym spiewala w bitwach. Ucieszyli sie na swoj widok. Porozmawiali chwile o wypadku dziewczyny, ale odeszli od tego tematu.
- mowilam ci, ze zobaczymy sie w finale - usmiechnela sie szeroko.
- strasznie sie ciesze, ze cie moge zobaczyc.
- to moze byc ostatnia okazja, bo jak widziales... jade trase. Ty nosze tez! - :D
- misiu, tu jestes, wszedzie cie szukalam - podeszla dziewczyna Michala.
- wy dziewczyny, chyba sie jeszcze nie znacie... Dominika, to Patrycja... Patrycja to...
- nietrzeba. - przerwala Miśka. - my sie znamy.
- jak to? - zdziwil sie chlopak.
- chodzilysmy razem do gimnazjum i podstawowki.
- aaa... juz cie pamietam - przyznala Patrycja. - widze, ze znowu sie troche zapuscilas.
- a ty lusterko masz?
- no mam,  a co?
- bo cie chyba oklamuje... a to pod plecami to twoja dupa, czy prawdziwe cycki, bo tu widze tylko silikon.
Zmurowalo ja, ale odparla atak.
- poglady lustra i wielu chlopakow sa takie same, bo jak widzisz znowu ci odbilam faceta.
- Michal - Dominika zwrocila sie do przyjaciela - po co ty z nia jestes? Ona jest z toba tylko dlatego, bo jestes w tym programie. Zaraz cie wystawi i bedzie cie miala w swoich prawdziwych cyckach.
Dominike ktos chwycil nagle z tylu, podniosl i obrocil dookola. Kiedy ja postawil, nachylil sie nad nia i ja pocalowal.
- jak tam emocje po pierwszym wystepie z Afro? - zapytal Wojtek ciagne tulacy dziewczyne.
- jeszcze nie opadly - odpowiedziala usmiechnieta.
- dalas czadu - przyznal Michal i uderzyl ja w ramie.
- o tak ty wygrasz the Voice - oddala mu.
- ake ty bedziesz pewnie bardziej popularna - znowu ja uderzyl.
- no wiem - udzerzyla go troche mocniej.
Michal zaczal masowac sie po rece. Przyznal, ze zabolalo, a Patrycja od razu, ze chce zabic jej chlopaka. Dominika przewrocila oczamy.
- a nie przedstawisz mnie swojemu menowi?
- Wojtek to Patrycja, stara znajoma ze szkoly. A tobie musze go przedstawiac? - zwrocila sie do dziewczyny.
- nie nie trzeba, tylko sie zastanawiam, jak bardzo musisz byc zdesperowana, ze zeby byc popularna musisz sie umawiac z piosenkarzem?
- dobre pytanie... moze mi na nie odpowiesz? - chwycila Wojtka za reke. - chodz juz, bo zaraz sie jej ciente riposty skoncza i pobiegnie z beczem do kibla. - odeszli kawalek.
- czekaj! - krzyknela za nia Patrycja i ja dogonila. - jestesmy w Wawie... znowu... chcesz powtorke z rozrywki? - szepnela jej do ucha.
Dominika popatrzyla na nia jak na gupia.
- chcesz powtorke z rozrywki? - znowu zapytala.
W oczach dziewczyny widac bylo gniew. Krew w jej zylach zaczela sie buzowac. Miesnie sie zacisnely. Dominika byla gotowa, zeby uderzyc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz