wtorek, 13 maja 2014

8.

W czasie drogi, juz poza Warszawa, Dominika jazdzila tak jak kocha. Szybkosc, adrenalina, wiatr, obrazy migajace - nie liczac muzyki to kochala najbardziej. Ale tetaz mogla byc soba, nie ukrywala siebie, odciagajac sie od milosci. Teraz mogla wyladowac emocje, ktore towarzyszyly jej bez muzyki.
Dominika zatrzymala sie w Czestochowie, w tej samej knajpie co ostatnio.
- myslalem, ze mielismy jechac do Myslenic? - zdziwil sie Wojtek
- pojedziemy, ale kawy mi sie chce. - powiedziala dziewczyna - i chcialam jeszcze isc do kosciola, na Jasna Gore. Idziesz ze mna?
- moge sie przejsc. A zostaniemy na mszy?
- nie... jesli chcesz zobaczyc Myslenice za dnia i zrobic jeszcze niespodzianke Natalii to musimy sie spieszyc.
Kiedy weszli do kawiarni i isiedli przy barze, ludzie zaczeli szeptac. Wojtek i Dominika zaczeli sie smiac. Zamowili kawy. Barman caly czas sie patrzyl na Wozza, kiedy dal im zamowienie, zapytal go czy on jest jakims celebryta, bo go skads kojazy. Zaczal sie smiac i odpowiedzial, ze podobno jest podobny do Tomsona - jurora z The Voice of Poland. Barman przyjzal sie mu i powiedzial, ze faktycznie i kazal mu pozdrowic tego Wozza z Afromental. Dominika w tym czasie spokojanke saczyla kawe. Kiedy barman odszedl zapytal sie przyjaciela, czy to normalne u niego. W tedo podeszla do nich dziewczynka i poprosila Wojtka o autograf. Podpisal sie jej.
- no czasami tak. A powiedz mi... dlaczego kiedy weszlas do mieszkania wylaczylas od razu muzyke? Podobno ja kochasz, a nawet jej nie sluchasz...
- bo kiedy slysze muzyke trace nad soba kontrole, spiewam, tancze...
- nie chcesz zebym byl przy tym?
- wlasnie. Nie chce, zebys uslyszal cos, co chce, zebys usluszal pozniej...
- co jest takiego w twoim glosie?
- podobno jest orginalny i kazdy kto go raz uslyszy nastepnym razem juz wie, ze go zna to znaczy tak wszyscy mowia... a jest szansa, ze mozesz kojazyc moj glos... uslyszysz go, kiedy ja bede na to gotowa i kiedy ci na tyle zaufam... nie pogniewasz sie?
- no co ty - pocalowal ja w policzek. - a na ile twoja przyjaciolka przyjedzie?
- chcialam ja odwiezdz w sobote... a co?
- bo w niedziele w must be the music bedzie James Arthur i moze byscie chcialy przyjsc?
- serio?! No pewnie, jesli jej mama sie zgodzi to na pewno! Dziekuje ci - przytulila Wojtka - lykaj to i jedziemy na Jasna i pozniej prosto do Myslenic.

MYSLENICE
Juz na miejscu Dominika zaparkowa obok boiska sportowego. Wojtek zauwazyl, zez Afromental tutaj grali w wakacje. Dziewczyna usmiechnela sie i powiedziala, ze niezle grali, bo byla i sie swietnie bawila. Pozniej poszli do pizzeri, bo byli strasznie glodni po podrozy. Po posilku postanowili, ze juz pojda do Natalii, bo Dominika wczesniej ostrzegla chlopaka, ze jej przyjaciolka jest troche zakrecona i nie wiadomo jak zareaguje na jego widok. Szli na nogach, bo chcieli zrobic Natalii niespodzianke. Pod domem Wojtek zapukal do drzwi, a Dominika czekala pod schodami. Natalia otworzyla drzwi, zatkala sobie usta i zaczela piszczec i skakac.
- czesc, ty jestes Natalia - Wozzo wyciagnal reke - bo ja tu przyjechalem, bo chcialem ci powiedziec, ze jestes zaproszona na pol finalaly Must be the Music!!!
- hahahaha... szkoda tylko, ze nie bralam udzialu w castingach,a w ta niedziele jest ostatni pol final... -powiedziala juz troche uspokojona.
- i ty wlasnie na ten pol final jestes zaproszona! Zobaczysz Jamesa Arthura z osoba towarzyszaca!  - Dominika pobiegla po motor. Boisko bylo niedaleko.
- serio?! Ale fajnie!
- z kim pojedziesz?
- z moja przyjaciolke, ma za niedlugo przyjechac, moze poczekasz ze mna na nia i jej to powiemy?
- bardzo chetnie - Wojtek sie usmiechnal i wszedl do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz