Po poludniu Wojtek przyjechal do baru, gdzie pracowala Dominika. Usiadl przy ladzie i dal buziaka dziewczynie. Zrobila mu swoja popisowa kawe i namalowala na pianie 'W'
- to jest W czy M? - zapytal zadziornie
- jak wolisz. - wyszla zza lady, zeby obsluzyc stoliki. Przyjela zamowenia i podala je na kuchnie, a sama przygotowala napoje.
- ladnie wygladasz w stroju mikolajki - usmiechnal sie slodko. - od kiedy tu jest taki wystroj?
- od poczatku grudnia... widac, ze za czesto to ty tu nie bywasz - pokazala mu jezyk, przy okazji chwalac sie nowym kolczykiem.
- cos ty zrobila?
- nic. Juz dawno mialam dziure, ale nie nosilam kolczyka.
- pasuje ci... i...
- Miśka! Zamowienia!
Dominika zaniosla do stolikow zamowienia. Szef zawolal ja na zaplecze, zeby powiedziec jej, ze bedzie pracowala jeszcze w Wigilie, ale tylko do 15. I tak nie wracala do domu na swieta. Nareszcie nie musiala lamac sie oplatkami i szprzatac calego domu i przygotowywac posilkow dla calej rodziny.
- co tam? Masz wolne na swieta? - zapyal Wojtek, kiedy przyszla z powrotem.
- w wigilie jeszcze pracuje...
- to nie jedziesz do domu?
- nie. I sie z tego ciesze - usmiechnela sie wycierajac blat. - ta sztuczna atmosfera, a i tak matka sie wkurwia o byle co.
- to co bedziesz robila?
- nie wiem. Pojde na pasterke i bede ogladac filmy.
- chcesz jechac do mojej rodziny...?
Dominika popatrzyla na niego z niedowierzaniem z cyklu 'are you fucking kidding me?'
- no serio... prosze.... to moja ostatnia wigila przed 30-, a jeszcze nigdy nie przyprowadzilem dziewczyny, a mama nie moze sie doczekac wnukow...
- nie dziwie sie. Mamy 21- wiek. Moglbys byc juz dziadkiem...
- pojedz ze mna. Wszyscy cie polubia... no prooooooooosze. - polozyl sie na blacie.
- no seas pesada...
- co?
- nie badz upierdliwy. Daj mi sie zastanowic. Powiem ci w poniedzialek.
- jutro robimy z chlopakami wigilie w domu pracy tworczej. Wszyscy beda z dziewczynami, albo zonami i bedzie Adam, chyba jeszcze nie mialas okazji go poznac?
- jak cie nie bylo, a mialam probe z Tomkiem i Alkiem to zadzwonil do Tomsona, a my cos sie wyglupialismy i mnie opieprzyl - Dominika usmiechnela sie.
- o co?
- ze was staczam i nawet spokojnie nie moga porozmawiac z szefem przez telefon.
- wczesnie mu podpadlas. A kiedy masz nastepny etap w the Voice?
- dopiero po nowym roku, gdzies tak pod koniec stycznia. Jutro musze chlopakom powiedziec, co bym chciala spiewac...
- wiedza, juz ze bedziesz na wigilii?
- si, zaprosili mnie przed toba.
- a co bedziesz spiewala?
- nie powiem... jutro bede was caly czas zaskakiwac... chce im powiedziec o tym, ze jestem Afromaniakiem i jeszcze pare rzeczy...
- o co chodzi?
- dowiesz sie jutro - znowu pokazala mu jezyk.
Wojtek zauwazyl, ze nosi jego bransoletke. Wyjasnila, ze zawiazala tak, ze nie da rady jej zdjac.
- a jak nazwalas misia?
- vato, czyli ziomal.
- ladnie ci w mojej bransoletce
- dzieki, nie odzyskasz juz jej,bo Michal zawiozal mi ja tak, ze mozna tylko rozciac.
- jestem juz twoj na zawsze
Dominika spuscila wzrok udajac, ze tego nie slyszala. Nie chciala, zeby sie w niej zakochal do tego stopnia. Chciala go chronic, ale przed czym? - zastanawiala sie. - przed soba... w glebi byla niebezpieczna gangsterka, ktora w kazdej chwili moze zabic. Wiedziala, ze ta chwili, kiedy sie zakochaja w sobie do konca w koncu nadejdzie, ale na razie chciala cieszyc sie tym, ze to jest dopiero 'mloda milosc'.
To opowieść o marzeniach pewnej dziewczyny, które zaczynają się spełniać wraz z wyjazdem do miasta swoich marzeń - Warszawy. Na swojej drodze spotka wiele różnych ciekawych przygód, które zmienią jej życie. :) PS. Rozdziały są pomieszane, ale ponumerowane ;P
piątek, 31 stycznia 2014
I feel like 22!!!
niedziela, 26 stycznia 2014
21 ^^
Gdy sie obudzila bylo po 12. Bardzo bolala ja glowa. Zauwazyla, ze jest w spodnicy i obcislej bluzce, wiec sie przebrala w cos wygodniejszego. Zalozyla pierwsza lepsza koszulke, zmyla makijaz i zwiazala wlosy. Poszla do kuchni. Zrobila sobie chinska zupke i wrocila do lozka. Wstala spowrotem po 16 i poszla do lazienki wziac prysznic. Puscila ciepla wode i releksowala sie. Przerwal jej dzwonek do drzwi. Wytarla sie łopatologicznie i zawinela sie w recznik. Woda sciekala jej z wlosow moczac panele (jeszcze napuchna! -,-).
- Wojtek...? - Dominika byla zaskoczona, wiedziala, ze ma przyjechac, ale przez wczorajsza impreze wylecialo jej to z glowy. - Czesc...
- Czesc, Misiu... - usmiechnal sie. - przepraszam...
- nie. To ja przepr...- nie dal jej skonczyc. Przytrzymal jej glowe i ja pocalowal. Zawisla na jego szyi. Spadl jej recznik i odsunela sie od niego. Patrzyl na nia i sie usmiechal. Zlapala recznik i zamknela drzwi, ktore w ciaz byly otwarte. Patrzyl na jej obojczyki.
- moja Ultima Bala... - wypowiedzial starannie kazda literke.
- moze gorzkiej kawy? - zaproponowala.
- wole ciebie - wziol ja na rece i zaniosl do sypialni - ale na slodko.
- jestem cala mokra - smiala sie
- to mozemy isc pod prysznic - zawrocil.
- prosze, pusc mnie...
Posluchal.
- myslisz, ze tak poprostu dam ci sie zaciagnac do lozka? Ze tak ci wybacze, ze wyjechales tak bez pozagnania? Ze nie wiezysz we mnie i nie chcesz, zebym brala udzial w Voice of Poland?
- nie chce, zebys byla w banzy. Chce zebys skonczyla studia i miala wieksze wyksztaucenie. Nie popelniaj moich bledow...
- ale to moje marzenie... od zawsze chcialam byc slawna... a teraz kiedy ucieklam od tych, ktorzy mnie zatrzymywali pojawiles sie ty i tez chcesz mnie powstrzymac!
- wiesz czemu chce to zrobic?! Bo jestes dla mnie wazna! Bo sie w tobie zakochalem i chce dla jak najlepiej... mialem sie toba opiekowac.
- usiadz. Porozmawiajmy spokojnie. Ubiore sie.
Poszla do lazienki i zalozyla koszulke. Poszla jeszcze do sypialni zalozyc gerty. Zawiazala wlosy w warkocz. Kiedy wyszla Wojtek sie jej przygladal, a dokladnie jej bluzce.
- afrogang?
Zalala sie rumiencem. Nie byla swiadoma, ze to ubrala.
- powaznie? Dlatego sie przeprowadzilas? I to jeszcze tu? I poszlas do Voice of Poland, bo tam jest Baron i Tomson... i zakumplowas sie ze mna, zeby sie do nich zblizyc. I...
- i co jeszcze Sherloku Cholmsie?
- i owinelas mnie w okol palca, a ja sie w tobie zakochalem... - wyznal ze zloscia.
- tyle? - zapytala spokojnie - to bozwol, ze wyjasnie ci jak to bylo... - wziela kubki i zaczela parzyc kawe - to od poczatku. Kocham Afromental od 5 lat, bylam w tedy w 3 gimnazjum, poprostu sie w was zakocham, tak poprostu i od poczatku. Od zawsze marzylam, zeby byc slawna. Kiedy zostales jurorem Must be the Music to chcialam, sie tam zglosic, a pozniej pojawilo sie The Voice. Tam pomogaja w pokazaniu kierunku, a ja nie wiem jaki jest moj kierunek. Od zawsze marzylam tez o tym, zeby ie wyprowadzic z domu. Po wycieczce szkolnej padlo na Warszawe. Nie bylam pewna, ze wy tu mieszkacie. O to moja historia - podala kawy i usmiechnela sie. - no tam w miedzy czasie pojawiala sie jeszcze Hiszpania i gang...
- przepraszam...
- spoko, tez bym byla na sidbie wkurzona - przyznala.
Chwycil ja za reke i zaczal sie jej przygladac. Zauwazyc 3 kropki tworzace trojkat.
- la vida loca - wyjasnila
- szalone zycie?
- skad wiesz? - przyjazala sie mu
- zgadywalem.
- zamawiamy pizze? Chyba trzezwieje...
- after party?
- after party...
Zaczeli sie smiac. Pozniej gadali o tym jak jej poszlo i co zamierza spiewac dalej.
Zjedli pizze. Dominika odprowadzila Wojtka do drzwi.
- ja chyba tez sie w tobie zakochalam - przyznala, kiedy mial juz wychodzic. - ale tak de veras - na serio - a nie, jak fanka...
Pocalowal ja.
- dobranoc.
- dobranoc.
środa, 15 stycznia 2014
20 :p
Nadszedl dzien bitwy Dominiki i Michala. Dziewczyna byla smutna, ze Wojtek jeszcze nie wrocil z Pragi, ale Baron obiecal, ze wszystko nagra i bedzie mogl obejzec wystep wczesniej.
Tuz przed wejsciem na scene, jeszcze w green roomie Dominika wyciaglela paczke kinderek i sok pomaranczowy.
- chcesz kinderka - poczestowala Michala - Dobrze dzialaja na nerwy.
- ja sie nie denerwuje... wiem, ze ty przejdziesz dalej.
- ta, na pewno, jesli mnie nerwy nie zjedza... je sie nigdy nie denerwuje...
- a kiedy ma wrocic Wojtek?
- z tego co czylam na fajsie, to chyba jutro... a co?
- nie denerwujesz sie wystepem, tylko tesknisz za Lozem. - podsumowal.
Zawolali ich na scene. Jeszcze Baron i Tomson podeszli do nich zyczyc im powodzenia i dac kopa w dupe. Muzyka zaczela grac. Dominika zamknela oczy i dala sie poniesc. Zaczela spiewac. Z jej ust wyplynely slowa :
'He's trouble in a tank top
Pretty little time bomb
Blowin' up
Take you down
Living in the radio
Lost in stereo, sound'
Na probach musieli troche zmienic tekst, tak ze opisywal dwie osoby.
Przy refrenie otwarla oczy. Juz nie spiewala sama tylko z Michalem, spiewala do niego. Opowiala mu o chlopku, ktorego kocha, ktory zgubil sie w muzyce radia stereo.
Kiedy skonczyli spiewac przytulili sie i chwycili za rece w wyczekiwaniy na werdykt.
- Dominika... Dominka... - zaczal Marek - taki power w tobie siedzi... mam nadzieje, ze chlopaki wybiora Michala, bo w tedy cie ukradne...
- oj, Marku... - glos przejela Edyta - nje tylko ty masz chrapke na ten glos.
- no, poprostu zazdroszcze chlopakom, ze maja ciebie. - dodala Maria. - Ale Michal, ty tez masz super glos. Poprostu... chlopaki trudny wybor, ale ja bym wam radzila wziac Michala, bo Dominika sobie poradzi...
- dzieki, Marysiu - usmiechnal sie Tomek. - a co do was moi, nasi drodzy...
- to decyzja jest serio trudna - przyznal Alek. - Michal, zaczniemy od ciebie. Swietnie sobie dales rade z ta piosenka i z nie dales sie zdominowac Dominice.
- a Dominika... nasza Misia... z toba jest sie trudno rozstac. Masz poprostu taka cudowna barwe... Barus, powiedz kogo bierzemy.
- Michal... mam nadzieje, ze dasz sobie rade... widze, ze Marysia ma na ciebie smaka, a o Dominike, by sie zabili, jak na przesluchaniach... Misia - idziesz z nami.
Dominika przytulila Michala. Szepnala mu do ucha, ze jeszcze sie spotkaja, ze to nie jest dla niego koniec.
Dominika poszla poczekac do holu. Caly czas trzymala kciuki, zeby ktos go jeszcze ukradl. Udalo sie! Edyta nacisnela guzik tym samym biorac Michala do swojej "klasy" (xd)
Pozniej bylo aftet pary. Ale byla impreza! Wszyscy spiewali, nawet Maciek Musial. Dodatkowo swietowali premiere piosenki Tomka z Mrozem 'jak nie my to kto'. Baron i Tomson odwiezli Dominike nad ranem do domu, bo nie byla w stanie sama jechac, a i tak przyjechala z nimi. Zaprowadzili ja do sypialni i od razu usnela.
sobota, 4 stycznia 2014
15 XD (pomylilam wczesniej rozdzialy...)
Dominika zostala zaproszona przez Wojtka na andrzejki do jego kumpla. Poznala go wczesniej na jakiejs imprezie. Szykowala sie od rana, czyli mniej wiecej od 12. Teraz bylo juz po 20, mieli tam byc o 20.30.
Wojtek przyszedl po dziewczyne, bo chcieli jeszcze jechac po cos do 'picia'. Na jej widok opadla mu szczenka. Miala spudnice, ktora kupija jej Natalia (stylizowana Cleo od Donatana),czarne rajstopy, botki na grubym obcasie z cwiekami i obcisla bluzke z koronkowymi plecami no i skorzana kurtke. 13 branzoletek, cekinowe tunete 5mm i czerwony kolczyk w nosie.
- wow- zatkalo Wojtka - ale gangsta z ciebie
- prawdziwa ja, jeszcze duzo o mnie nie wiesz - puscila mu oko i zalozyla jeszcze naszyjnik ze zlotym napisem 'perra'.
- co to znaczy?
- suka, po hiszpansku. - odpowiedziala i wyszla z mieszkania, puscila Wojtkowi kocie spojzenie.
W samochodzie chlopaka malo rozmawiali. Dominika byla rozdrzazniona. Przypomniala sie jej niedawno jej historia. Zadko wspominama swoje zycie, ale jesli juz to bardzo na nia dzialalo. Byla w technikum hotelarskim i miala skonczone 17- lat, poslugiwala sie biegle angielskim, hiszpanskim (chodzila na dodatkowe lekcje) i troche po francuzkim (w szkole), dobrze sie uczyla, nauczyciele posyrzegali ja jako wzor. Postanowili wyslac ja na praktyki do Hiszpanii. Zamieszkala u takiej rodziny, u ktorej corka byla w wieku Dominiki i tez miala praktyki w tym sammych hotelu. Dziewczyna byla szczupla, wysoka, miala dlugie, proste, czarne wlosy, miala tunele, duzo kolczykow i tatuazy. Zakumplowaly sie z Dominika. Pewnego dnia zabrala ja na spotkanie gangu, do ktorego naleza. Zeby zostac przyjata Dominika musiala przejsc inicjacje. Miala zalatwic sobie, czyli urasc od przeciwnego gangu, bron. Oczywiscie zostala przyjeta. Podczas jednego starcia z tamtym gangiem zastrzelila szefa grupy. Tym czynem zostala nagrodzona przydomkiem ' Última Bala', czyli 'ostateczna kula' i ma ten napis wytatuowany na obojczykach. Po calym incydencie tamten gang sie rozpadl. Z czasem Dominice zaczelo przybywac tatuazy i zrobila sobie tunele. Dzieki gangowi prowadzila samochody i motory lepiej niz nie jeden facet by chcial.
Kiedy skonczyla 18- lat zamieszkala tam na stale i tam sie uczyla. A z tamtego technikum wysylali ja i jej koleznke na praktyki do USA. Robila sobie coraz to nowsze tatuaze m.in. reke... zrobila sobie dreda. Poznala pewnego chlopaka... ale to jest historia na inny rozdzial...Niestety, po jednej z akcji gangu zginela dziewczyna, z ktora Dominika sie mocno przyjaznila. Nie mogla sie pozbierac przez kilka dni. Pozniej postanowila, ze nie chce miec z nimi nic wspolnego i wrocila do Polski. Zaczela studia, rzucila je i wyjechala do Warszawy. Ale nie mogla od tego uciec. Nie mogla sie pozbyc tatuazu, nie chciala. Jakas czastka jej dalej nalezala do gangu. Nie byla juz ta szara myszka, ktora wszyscy przesladowali jak w gimnazjum i podstawowce, ale nie byla tez gangstarka, ktora zabijala bez skrupulow. Byla taka bardziej ulaskawiona, ale dalej pewna siebie.
Ale historia Dominiki to nie tylko gang. Dziewczyna nigdy nie miala latwego zycia. W podstawowce i w gimnazjum byla przesladowana. Uciekala w tedy do muzyki, odkryla swoj talent, nauczyciele tez go zaczeli zauwazac, ale przez to inni uczniowie jeszcze bardziej ja wysmiewali. Matka nigdy sie nia nie interesowala. Sama miala problemy psychiczne. Strasznie krzyczala na Dominike za kazdy nawet najmniejszy blad. W koncu i dziewczyna zapadla w depresje. Wielokrotnke chciala popelnjc samobujstwo. W koncu sie zakochala. Niestety platonicznie. Ten koles nie chcial miec z nia nic wspolnego. Po wszystkim Dominika podciela sobie zyly do tego stopnia, ze wyladowala w szpitalu. Dopiero w liceum zmienilo sie jej zycie. Chciala byc twarda i taka sie stala. Podczas wyjazdow do hiszpanii odcinala sie od muzyki, kiedy wracala do Polski spowrotem byla nia pochlonieta i ciagle wracala na treningi. Karate tez pomoglo wyjsc jej z depresji. Chociaz tam tez nie ominelo jej przesladowanie. Smialo sie z niej kilka dziewczyn, ale nic sobie z tego nie robila. Zaczela sluchac serca i isc swoja droga. Nie ulegala nikomu. Byla poprostu soba. W wakacje po skonczeniu gimnazjum postanowila sie zmienic. Schudla ponad 15kg, wyladniala. Kiedy spowrotem wrocila na karate dalej sie z niej smialy, ale juz potrafila im odpyskowac, a miedzy wyjazdami do Hiszanii jeszcze bardziej. W koncu tamte dziewczyny rzestaly chodzic. Na spotkaniu klasowym byla nagle najbardziej popularna. Wszyscy chlopcy ja kokietowali, a dziewczyny chwalily, ze tak swietnie wyglada. Byla dumna z siebie i pewna swojego zdania. Juz nigdy nie pozwala nikomu nad nia zadzic.
_____________________________________
Pomylilam rozdzialy... PRZEPRASZAM!!!! Rekompensata to 2 wczesniejsze rozdzialy xd
czwartek, 2 stycznia 2014
14 ;3
Skrot 2 tygodnii :)
Na koncercie Jamesa Arthura dziewczyny swietnie sie bawily. Ochrona chciala je wyprosic, bo strasznie krzyczaly. Pozniej Dominika odwiozla Natalie do domu i wrocila spowrotem do Warszawy.
W poniedzialek do baru przyszedl Maciek Musial, zeby wreczyc Dominice zaproszenie na przesluchanka w ciemno. Miala spiewac Titanium - Davida Guetty. Muzyka zczela grac. Zamknela oczy. W polowie refrenu lekko podniosla powieke. Wszyscy oprocz Tomsona i Barona odwrocili fotele. Byla troche zawiedziona, wiec zrobila wielkie zakinczenie, zeby pokazac, co w niej drzemie. Chlopaki czekali na to i szybko sie odrocili. Baron i Tomson zdziwili sie, kiedy ja zobaczyli.
- A co ty tu pijaku robisz? - zasmial sie Tomson
- co wy sie znacie? - zdziwila sie Edyta
- no pewnie - potwierdzil Baron.
- spala w mojej wannie - przyznal Tomek.
Dominika sie zaczerwienila. Pozniej zaczeli przekonywac ja, zeby poszla do ktorejs z druzyn. Wybrala oczywiscie chlopakow. Z tej okazji znowu byla impreza, ale w koncu wszyscy mogli uslyszec glos Dominiki. Chlopaki zaproponowali jej, zeby pojechala z nimi w kolejna trase. Zgodziala sie. Nagrala z nimi kilka kawalkow. Byla na ich koncercie w Hard Rock Cafe i tam poznala kumpla Wozza, ktory zaprosil ich na Andrzejki.
Dominika pracowala od 6 do 24, a pozniej jezdziala do Domu Pracy Tworczej.
W okolicach wtorku chlopaki zabrali jej na obiecany, ale troche niespodziewany lunch. Pare osob robilo im zdjecia i prosili chlopakow o autografy. Po posilku zabrali ja jeszcze na zakupy z okazji dostania sie do kolejnego etapu VoP. Teraz mieli sie przygotowywac do bitew. Dominika byla bardzo ciekawa z kim bedzie konkurowac. Poznala juz reszte ekipy. To byli serio utalentowani i spoko ludzie. Na zakupach towarzyszyla jej jeszcze koleznka z ekipy. Dominika kupila sobie granatowa, asymetryczna sukienke dotego naszyjnik z duzym anarchcznym A i nowe tunele. A Roksana spodnie w kwiaty i sweter z kotkami, ktory bardzo podobal sie Torresowi.
Wojtek zaczal czuc cos do Dominiki, ale nie chcial tego ujawniac, bo nie wiedzial jak ona na to zareaguje. W Dominice rodzilo sie podobne uczucie.
Kilka razy dotykali swoich dloni, pozniej patrzeli na siebie i szybko spuszczali wzrok. Wojtek codziennie odwiedzal ja i odbieral z pracy. Pare razy po wspolnym graniu na konsoli Dominika zasypiala z padem w dloniach. Wtedy zanosil ja do sypialni, a sam spal na kanapie. Budzil ja tez rano, przygotowywal sniadanie i odwozil ja. Byli praktycznie jak para, ale tego nie okazywali.
Czasami grali jeszcze w pokera z kumplami Wojtka. Dominika byla serio dobra w to, ale musiala przypomniec sobie na poczatku o co chodzi. Potrafila oszukiwac jak przystalo na dziewczyne z jej historia (w nastepnym rozdziale wiecej szczegolow). Najczesciej ich ogrywala, ale czasem, zeby nie czuli sie gorsi od dziewczyny pozwala wygrywac ktoremus z nich.
W sobote szef pozwolil wczesniej wyjsc jej z pracy, zeby mogla sie przygoowac na impreze, a nastepnego dnia dal jej wolne.
_____________________________________
Wiem, ze nudny itp., ale dodam jeszcze jeden - teraz! ;3