Dominika bezwiednie szukała po internecie ofert pracy. Nie mając już nadziei natrafiła na prace kelnerki w barze. zadzwoniła jak najszybciej pod podany numer i umowila sie na rozmowe kwalifikacyjna.
Usłyszała dzwonek do drzwi. Wiedziała, że to Wojtek i nie wystraszyła się, kiedy wyskoczył zza ściany. Dominika powiedziala mu, ze zacznie zaniedlugo pracowac, bo jutro ma rozmowe. Na poczatku sie ucieszyl, ale pozniej byl smutny.
- myslisz, ze bedziemy sie jeszcze czasem widywac? - powiedzial smutno.
- na klatce schodowej moze - usmiechnala sie na pocieszenie. - no przeciez! Jestesmy sasiadami, przyjaznimy sie, laczy nas muzyka, a tak w ogole, to nie wiadomo o ktorej bede zaczynala prace, dalej mozesz przychodzic na sniadania i przeciez obiecales mi jeszcze, ze mnie poznasz z reszta zespolu... - usmiechnela sie.
- no i w tym tez problem... ja przeciez mam program, jest Afromental i bedziemy pisac nowa plyte... bede siedziec do pozna w studiu i odsypiac dni. Jest jeszcze 21 Allstars... czasami...
Dominika nie odpowiedziala usiadla na kanapie i przytulila sie do Wojtka. Bylo im ciezko, bo mimo to, ze znali sie dopiero kilka dni bardzo sie do siebie zblizyli.
- a jakbysmy razem zamieszkali? - zaproponowal Wojtek.
- nie bedziemy sobie przeszkadzac? No wiesz... w niektorych momentach.. ?
- w jakich?
- no jak bede miala... no wiesz... te chwile w zyciu kobiety....
- to nic, zawsze chcialem miec siostre i wiedziec jak to jest - usmiechnal sie
- no a ty jak bedziesz... sprowadzal jakies....
- NIE KONCZ! Nie jestem taki... jak cos to ide do nich - pokazal jezyk.
- chcesz sie mna opiekowac, tak? - Dominika wstala z kanapy
- no tak, I want look after you... - usmiechnal sie.
- bo... jest taka sprawa... gadalam wieczorem z moja przyjaciolka i jade po nia dzisiaj... no ale mam ta rozmowe... moglbys sie nia zajac jutro po poludniu? Dominika zamknela oczy czekajac na odmowe.
- no pewnie, a bedzie tu mieszkala?
- tak u mnie. Zaraz po nia jade. Zostawiam ci klucze... ufam ci i nie zepsuj tego... - usmiechnela sie i puscila oczko.
Poszla sie przebrac. Zalozylav jak zwykle skorzane spodnie i luznt T- shirt. Wziela kluczyki, kask i skorzana kurtke. Wyszla ze swojego pokoju i przy wyjsciu zalozyla ciezkie buty z cwiekami. Pozegnala sie jeszcze z Wojtkiem i wyszla z mieszkania. Na schodach zastanawiaka, czy wziac go ze soba, pokazalaby mu Myslenice, wczesniej, by go poznala z Natalia... wrocila sie do mieszkania. Gdy otworzyla drzwi w domu panowal istny burdel. Plyty byly porozrzucane, koce posyciagane na kanape, poduszki rozwalone, z odtwarzacza na fulla lecialo Link in Park, na podlodze lezaly jeszcze meskie ubrania, a Wojtek byl w kuchni w samych bokserkach i dwoch roznych skarpetkach i wyjadal kielbase z lodowki.
Kiedy Dominika weszla do mieszkania opadla jej szczeka. Slyszac muzyke zatkala uszy. Bala sie, ze straci kontrole. Pobiegla szybko do radia i wylaczyla odywarzacz.
- czesc, Misia - powiedzial Wojtek rumieniac sie - Juz wrocilas?
- chcialam ci zaproponowac, zebys jechal zs mna do Myslenic, ale widzde, ze czujesz sie tu jak u siebie.
- no pewnie, ze chce z toba jechac! - zaczal sie ubierac. - A z powrotem zmiescimy sie na motorze?
- i tak mialam wziac przyczepke, bo znajac Natalie wezmie sporo ubran. Ty tez cos sobie wez, zostaniemy tam na noc.
Wojtek polecial szybko do swojego mieszkania. W tym czasie Dominika probowala ogarnac swoje. Kiedy wrocil wyszli z domu, schowali rzeczy do schowka i ruszyli przed siebie.
To opowieść o marzeniach pewnej dziewczyny, które zaczynają się spełniać wraz z wyjazdem do miasta swoich marzeń - Warszawy. Na swojej drodze spotka wiele różnych ciekawych przygód, które zmienią jej życie. :) PS. Rozdziały są pomieszane, ale ponumerowane ;P
wtorek, 13 maja 2014
7.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz