Koncert byl swietny. Video zagralo ulubione piosenki Dominiki. Kiedy mieli zaspiewac Soft poprosili, zeby ktos zaspiewal z nimi i zaczeli wywolywac z tlumu. Wybrali Dominike, swietnie sie bawila na scenie. Czula sie w swoim zywiole. Podziekowali jej i powiedzieli, ze ma niesamowity glos. Wojtek sciagnal ja ze sceny i pocalowal ja w policzek.
- a to za co? - zdziwila sie
- za odwage - usmiechnal sie.
Pozniek zagrali "Piatek". Wojtek zaspiewal do Dominiki fragmet 'moze strzele dzisiaj gola'. Zamiala sie i powiedziala, ze napewno nie strzeli. Pod scena ktos zaczal pogo. Dominika wciagnela Wojtka do srodka. Pare razy sie zgubili. Byli strasznie poobijani, ale caly czas sie smiali. Jeden koles zlapal Dominike za tylek, nawet sie nie odwocila, zeby zobaczyc kto to, tylko uderzyla go z lokcia w brzuch. Wojtek wyciagnal ja z pogo. Mieli juz wychodzic, ale zagrali 'fantastyczny lot' - ulubiona piosenke dziewczyny i poprosila przyjaciela, zeby zosali jeszcze na chwile. Caly czas sie kolysali w swoich ramionach. Na drugim refrenie Dominika odwrocila sie w strone Wojtka i przytulila sie do niego. Wzial ja na rece, chwycil pod tylkiem, opletla go rekami na karku i nogi nad biodrami. Zaczeli sie calowac. Kiedy piosenka sie skonczyla piosenka. Popatrzyli sobie prosto w oczy. Wojtek opuscil ja na ziemie.
- powinnismy juz isc... - postanowila Dominika i wziela Wojtka za reke i ruszyli w strone wyjscia. Jechali samochodem Wojtka. Cala droge milczeli. W mieszkaniu tez rozeszli sie bez slowa. Nie wiedzieli co myslec o tej calej sytuacji. Niby oboje tego chcieli, ale nie chcieli, zeby ich przyjazn sie skonczyla i zeby to drugie dowiedzialo sie o ich uczuciu. Dominika poszla pod prysznic. Kapala sie ponad godzine. Woda ja uspokajala. Pozniej zalozyla cos wygodnego i sie polozyla. Nie mogla usnal. Ciagle sie budzila. Kiedy w koncu udalo sie jej usnal bylo po 6. Wstala po 10. Nie chciala jesc, ani nic. Chciala pojsc do Wojtka i wszystko wyjasnic. Powiedziec mu, ze cos do niego czuje, ze chcialaby byc z nim i pamietac o wszystkim.
Poszla do niego, ale nikt jej nie otwieral. Smutna wrocila do mieszkania. Spojzala na telefon. Byla jedna wiadomosc: 'przepraszam, ze nic ci nie powiedzialem wczesniej, ale... wierzysz w mikolaja? Nawet jesli nie, to poszukaj prezentu'
Dominika poszla do salonu i zaczela sie rozgladac. Patrzyla po wszystkich polkach, ale nic nie bylo. Poszla do kuchni - tam tez nic. Tak samo w lazience. Nie sadzila, ze bedzie w sypialni, bo przeciez spala tam i pewnie by cos uslyszla, albo zauwazylaby rano, chociaz sie nie rozgladala. A jednak. Na polce obok lozka stalo zielone pudelko z rozowa kokardka. Usmiechnela sie i otworzyla. W srodku byl mis, a na lapce mial jedna z bransoletek Wojtka. Na dnie byl liscik. 'Przepraszam, ze cie wczesniej nie uprzedzilem, ale nie chcialem ci psuc chumoru. Wieczorem wyjezdzam do Pragi na zawody pokerowe. Wroce pewnie za 2 tygodnie, obczajaj mnie na fejsie :)
Przepraszam za to co sie stalo na koncercie... moze poprostu... cos (skreslone). Poprostu przepraszam. Kiedy wroce to pogadmy. To nie sa rozmowy na listy czy chocby skaype. Juz za toba tesknie chociaz siedze i patrze na ciebie i pisze ten liscik.
Zostawiam ci moja bransoletke, tak poprostu, zebys pamietala. Mozesz ja zatrzymac. Jestem ciekawy jak nazwiesz misia... :)
Tesknie i przepraszam,
Wojtek
Ps. Kiedy spisz jestes jeszcze slodsza :) '
To opowieść o marzeniach pewnej dziewczyny, które zaczynają się spełniać wraz z wyjazdem do miasta swoich marzeń - Warszawy. Na swojej drodze spotka wiele różnych ciekawych przygód, które zmienią jej życie. :) PS. Rozdziały są pomieszane, ale ponumerowane ;P
wtorek, 13 maja 2014
18
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz