Kiedy wrocili Dominika poszla z Wojtkiem do parku. Po drodze kupil dla niej roze od goscia chodzacego z koszykiem. Zatrzymali sie na mostku i patrzyli na ksiezyc odbijajacy sie w wodzie. W pewnym momecie Wojtek wzial Dominike w ramiona i zaczal namietnie calowac.
- kocham cie - wyszeptal z prawdziwym uczuciem.
Dominika sposcila wzrok.
- przepraszam - wyszeptala.
Spojzala na niego. W jej oczach bylo widac strach, szklily sie od lez. - przepraszam - odwrocila sie i pobiegla przed siebie.
Wojtek nie wiedzial co ma zrobic. Chcial za nia pobiec, ale zbyt zdezorientowany.
Wojtek nie wrocil do mieszkania. Poszedl do baru zapic smutki i rzeczywiscie, byl strasznie przybity. Nawet muzyka nie byla w stanie go pocieszyc. Pil jedna szklanke whisky za druga. W koncu zostal wyproszony, bo zamykali.
Dominika platala sie bez celu po ulicach Warszawy. Miala w glowie pustke, nie wiedziala co ma zrobic, gdzie pojsc, co powiedziec Wojtkowi. Wolala juz go nie widziec. Nie chciala go ranic, ale nie chciala go skrzywdzic. Dobrze wiedziala, ze moze byc nieprzewidywalna.
- Tomek... - wybrala numer.
- co sie stalo? - odebral zaspany.
- moge sie u ciebie zatrzymac do rana?
- no pewnie, ale co sie stalo?
- nie wazne poprostu mam... - nie wiedziala jak to wyjasnic.
- dobra, nie mow. Wbijaj do mnie, rano mi wyjasnisz.
Dominika zaczela isc w strone mieszkania. Kiedy weszla do bloku Tomek czekal juz na nia przed drzwiami. Wzial ja do mieszkania i zaparzyl cherbate.
- a gdzie Ewa?
- pojechala na weekend do kuzynki. A co z Wojtkiem? Poklociliscie sie?
- nie... powiedzial ze mnie kocha...
- a to zle? Myslalem ze to oczywiste?
- no o to chodzi, ze mam nie ciekawa przeszlosc... nie chce go skrzywdzic moim zachowaniem...ale o tym juz wiesz... przyszlam do ciebie, bo nie chce go spotkac przy mieszkaniu, a nie wiem gdzie jest.
- chodzi o to co w Domu Pracy Tworczej mowilas?
- tak. Dzisiaj sie pakuje i wyjezdzam.
- gdzie?
- do Hiszpanii. Tam mam znajomych. Oni sa moja druga rodzina... wy jestescie trzecia.
- wrocisz?
- raczej tak. Obiecalam wam trase, ale nie wiem. Moze nie wroce.
- ale obiecalas...
- kiedys nalezalam do gangu... nie dotrzymywanie obietnic to najmniejszy grzech jaki moge popelnic. Idziecie dzis do DPT?
- chyba nie, a co?
- wezniesz gdziesz Wojtka? Nie chce go spotkac przy mieszkaniu...
- no spoko, spoko. Bede mu pomagac zapomniec o 'nieudanym zwiazku' - zasmial sie Tomek
- dzieki. Wieczorem mnie juz nie bedzie, wiec chill.
I tak sie stalo. Tomek zebral chlopakow. Znalezli Wojtka wloczaczego sie po ulicach. Wzieli go do Domu Pracy Tworczej, kazali mu sie umyc i przebrac.
W tym czasie Dominika wrocila do mieszkania, spakowala najpotrzebniejsze rzeczy, w tym bron, wsadzila torbe do motoru i ruszyla na lotnisko. Kupila pierwszy bilet na lot do Hiszpanii. W samolocie wpakowala torbe i wjechala motorem na poklad. Zadzwonila jeszcze do Roberta, ze nie bedzie jej w Polsce przez jakis czas. Pozniej wlozyla sluchawki s uszy i starala sie zreleksowac.
Kiedy wyladowala pojechala do hotelu, w ktorym kiedys pracowala. Okazalo sie, ze na recepcji pracuje jej kolezanka ze szkoly i gangu, ta u ktorej kiedys mieszkala, a menagerem jest jej kumpel ze starszej klasy. Zalatwili jej pokoj po nizszej cenie. Kiedy sie rozpanowala, wrocila na recepcje, zeby pogadac z Angie.
- co tak postanowilas wpasc? - spytala znajoma.
- z tego samego powodu co wypadlam - wyjasnila. - uciekam, ale tym razem dla kogos, nie zeby zapomniec
- ty cos dla kogos robisz? Ultima... znam cie, ty nic nie robisz dla kogos, chyba ze sie zakochalas?
- podoba mi sie... on mnie kocha i chcialam go chronic przed soba. Ale nie chce o tym gadac. Dalej spotykacie sie w zaulku?
- ta, niektorzy ciagle tam siedza i handluja dragami. Idziesz tam?
- jade, przyjechalam motorem, a i tak nie mam tu co robic... wracam na stare smiecie.
- wpadne tam, kiedy skoncze, a sie sciemni.
- dobra, narazie.
Jak powiedziala tak zrobila. Wsiadla na motor i pojechala do zaulku przy Colle Juan Grande. Na rogu stal koles w potarganych jeansach i skorzanej kurtce. Zatrzymala sie i podeszla do niego.
- co tam masz? - zapytala udajac, ze go nie zna.
Chlopak zaprowadzil ja bardziej w glab, upewnil sie ze nikt ich nie widzi i pokazal jej towar.
- ale taka elegancka dziewczyna nie powinna przebywac w takich miejscach.
- daj spokoj Lorenzo. - zasmiala sie.
- skad wiesz, jak mam na imie?
Dominika sciagnela lewa rekawiczke. Zamachala do niego, a pozniej pokazala mu zewnetrzna czesc dloni.
- Ultima Bala?! Nie poznalbym cie w tych rudych wlosach. Ostatnio widzialem cie w czarnych z niebieskimi koncowkami. Co sie stalo? Wracasz?
- postanowilam wyjechac z Polski na jakis czas. Nie wiem na ile, wiec nie wiem czy wracam.
- ale na troche z nami zostaniesz?
- no pewnie, ale troche wyszlam z wprawy.
- zaraz sprawdzimy, chodz do Sark'a
- dalej zajmuje sie samochodami?
- tak, razem z Rotch'em.
_____________________________________
Tak, tak, wiem...
'Jej, ale super nowy rodzial tak szybko!'
2minuty pozniej...
'Ale sie gupi rozdzial, dlaczego ona cos takiego napisala?'
Pozwolcie, ze rozwieje wasze watpliwosci :) jedna dziewczyna prosila mnie, o zwrot akcji, nie o taki jej chodzilo, ale ja lubie lamac zasady :) przykro mi, taka jestem...
Ale dobra. Nie zalamujcie sie, nie wyzywajcie mnie od najgorszych, tylko dalej czytajcie tego bloga, prosze :) to dla mnie wazne <3
Przede wszystkim - nie bierzcie ze mnie przykladu co do lamania zasad - kiedys to sie zle na was odbije, na mnie zreszta tez. Przykladu z Dominiki tez nie polecam brac xd
A co do dalszej czesci opowiadania...
Dominika za szybko nie wroci do Polski, beda opisane jej kolejne etapy zycia w Hiszpani, jak rowniez Afromental, a przedewszystkim Wojtka, tutaj.
Tak wiec ( wiem nie zaczyta sie tak zdania) o czym chcialybyscie/chcielibyscie (nie wiem, czy czytaja tego bloga jacych chlopcy xd) przeczytac po powrocie Dominiki do Polski? Obiecuje, tym razem spelnie wasze prosby :) a ja nie lamie obietnic, Dominika z reszta tez - znam ja bardzo dobrze xd
To jak? Ja pisze co sie dzieje teraz, a wy pomozcie mi pisac co bedzie kiedys :) umowa? Dobra wszyscy sa za, widze xd
Rozpisalam sie ;c pseplasam ;3
~ peace'n'<3
Ps. Jesli macie do mnie jakies pytania, lub co kolwiek, moze sie mnie smialo pytac na fejsie 'Kamila Miśka Kulig' lub na insta 'dreamer_008', albo na mojego maila 'musicismytruelife@gmail.com', albo tutaj w komentarzach, macie pelno mozliwosci :) jestem otwarta na wasze sugestie ;*
Przepraszam ze rozdzialy sa pomieszane ale wiem, ze jestescie modrymi czytelnikami i sie polapiecie. Wszytko jest numerowane - to jest plus. W swoim czasie poukladam wszystko. Obiecuje :)
A pytałam czy z nim zerwie a ty że nie normalnie foch hahaha. Ciekawy obrut sytuacji :) Oby tak dalej :*
OdpowiedzUsuń