wtorek, 2 września 2014

46. Filip Afro Junior

- Filip! Będziemy mieli Filipka! - skakał Wojtek po całym gabinecie ginekologicznym. - Misia słyszysz? Będziemy mieli syna!
- slyszalam kochanie. Mowilam ci ze to będzie chłopiec. Wygralam zakład i decyduje gdzie pojedziemy na wakacje! I to ja zdecydowalam jak będzie miał na imię.
- wiem kochanie! Jesteś najcudowniejsza przyszłą matką! Kocham cie! Kocham! Kocham! Kocham! Kocham!
- ja ciebie tez - wytarla się z maści do badania i przytulila Wojtka.
Zaczął ja podnosić i całować i tańczyć i wg. baaaardzo się cieszył.
- wiesz ze nasze rodziny jeszcze o niczym nie wiedza? Swojej nawet nie zamierzam powiedziec, ale pojechalibysmy do twojej mamy?
- rzeczywiście! Pojedzmy jeszcze dzis! Co ty na to?
- no spoko, ale musimy przecież nagrywać płyte? To ze się wyrwalismy na wizytę to tylko dlatego ze dzisaj nagrywa Tomson i w końcu kończymy.
- to wydamy płytę i pojedziemy do Olsztyna?
- tak! Juz dawno chciałam do ciebie pojechać. Tam jest tak spokojnie...
- ta. Zwłaszcza kiedy rodzinka się zbierze.
- fajna masz rodzinę. Nie narzekaj.
- teraz będę mieć nowa rodzinę. Ciebie i Filipka.
- fajnie ze się cieszysz z tego.
- a ty się nie cieszysz?
- cieszę się bardzo, ale...
- ale?
- boję sie, czy sobie poradze.
- nie, ty sobie nie poradzisz. My sobie poradzimy. Nie jesteś sama. Masz mnie.
- i to jest najważniejsze. Kocham cie.
- ja ciebie tez.
Zaparkowali na podjeździe Domu Pracy Twórczej i się pocalowali. Bardzo czule. Przed dom wylecieli chłopaki, żeby jak najszybciej dowiedzieć się co się urodzi. Kiedy zobaczyli ich całujących się, zapukali im w szybę i pospieszyli. Zasmiali się i wyszli z samochodu.
- i co? I co? I co? I co? - skalal Śniady z ekscytacji.
Dominika się zasmiala.
- no powiedzcie!!!! - błagał Torres niemal na kolanach.
- hahahah.... No... mam nadzieje ze będzie taki jak tatuś.
- czyli kto? - Lajan
- taki. Rodzaj męski. - wyjaśnił Baron. - czyli będzie chłopiec!
- tak! - Wojtek znowu przytulil Dominikę i podniósł ją i pocałował.
- będziecie cudowną rodziną. - przyznał Śniady.
- trzeba to uczcić! - zawolala Dominika. - zamawiamy pizzę!
- musisz się przecież zdrowo odzywiac. - przypomniał jej Tomek T.
- to raz... przecież nie bd piła alkoholu, ani paliła, ani brała narkotyków... To tylko pizza...
- a sprobuj palić! Przywiaze cie w tedy do śmigła helikoptera i polece na wycieczkę.
- hahahah... Spoko. Ale teraz dzwon do pizzeri. Mogą przylecirc helikopterem bo jestem cholernie głodna!!!
No to zamówili pizzę. Takie jak zwykle. Później wrócili do pracy. Strasznie się wyglupiali.
Kiedy wrócili do domu, Dominika zapytała Wojtka.
- kto będzie chrzestnymi?
- nie wiem... Myślałem o tym, ale nie wiem... A ty onkim myślisz?
- myslalam żeby Tomek i Natalia... co ty na to?
- no ja tez o nich myślałem!
- i dlatego pasujemy do siebie. - podeszła do niego i przytulila.
Włączyła laptop. Na pudelek.tv napisali o ciąży Dominiki. Zadzwonił również jej telefon. Dzwonilł do niej Krzysiek.
- stara! Czemu się nie chwlalilas ze będziesz miała dziecko?
- a czym jest się chwalic? Zwłaszcza ze was i tak to nie obchodzi?
- mnie obchodzi. To ze matka jest wkurwiona ze się dowiaduje z gazet o wszystkim to mnie jebie, ale czemu mi nie powiedzialas?
- mnie tez to jebie. Nikomu nie mowilismy. Tylko zespołowi, a kiedy menager się dowiedział, powiedział ze trzeba to ogłosić, no to... nie miałam wyboru. Mama Wojtka tez jeszcze nie wie...
- spoko, spoko. A mialas zamiar nam to w ogóle powiedzieć?
- no prędzej czy później byscie się o tym dowiedzieli.
- a... Ty i Wozzo jesteście po ślubie?
- nie. Nawet się NIE ZARECZYLISMY. - nacisnela, żeby Wojtek to uslyszal.
- ty chcesz on nie?
- nie... Oboje chcemy tylko on chce mi zrobić niespodziankę...
Do kuchni, gdzie była Dominika wpadł Wojtek, ale się poślizgnął i upadł na podloge. Dominika zaczeła się śmiać, ale wstała z krzesła żeby pomóc mu wstać. On znowu podparl się na jednym kolanie i spojzal na dziewczynę. Dominika popatrzyla z niedowierzaniem.
- i tak mi się nie oswiadczysz w tym momencie - skomentowała.
- a skąd wiesz?
- juz cie trochę poznalam. Sorki, młody - wróciła do rozmowy. - Wojtek się wyglupia.
- a jakbym ci się teraz oświadczył? - Wojtek w ogóle nie zwracał uwagi na telefon i wstał i zaczął sie zbliżać do dziewczyny.
- to bym się śmiała.
- ale czemu? Tak spontanicznie. - podszedł do niej i zaczął ja całować.
- młody chyba muszę kończyć. Narazie. Powiem ci jak się zarecze. - rozlaczyla się. - czyli oswiadczysz mi sie spontanicznie?
- może, może... - całował ja po szyi. - a może to będzie romantyczna chwila?
- może być romantycznie i spontanicznie. - dalala mu się podnieść i zanieść do sypialni.
- zobaczymy jak będzie.
- będzie dobrze. Z toba zawsze jest dobrze. - (co ja pisze?! Mam beke z samej siebie! XD LOL! Dość książek Cobena!)
I się kochali...

- Wstawaj gniocie! Dziś ostatnio dzień nagrań! - budziła Wojtka Dominika skacząc po łóżku. - Wstawaj!!!!! Może uda nam się jechać w końcu do Olsztyna w przyszłym tygodniu, jeśli będzie juz wszystko nagrane?
- no może się nam uda... - zamruczal rozesłany chłopak.
- tylko musisz najpierw wstaaaaac!!!! - położyła się na nim. - słyszysz?
- Milo jest mieć taka pobudkę. - obrócił się na plecy tak ze teraz on leżał na niej.
- yyy.... Spadaj! Filip mówi ze ciężki jestes.
- oj Filpku przepraszam... - obrócił się i położył głowę na brzuchu Dominiki. - kiedy zacznie kopać?
- kiedy ci powiem ze kopnął mnie to znaczy ze juz zaczął.
- myślisz ze będzie do kogo podobny?
- nie wiem, ale na pewno będzie ładnie śpiewać.
- ma po kim. Oboje rodziców piosenkarze.
- albo przynajmniej będzie miał miłość do muzyki. Podobno kiedy matka słucha muzyki będąc w ciąży to później dziecko słucha tego samego gatunku i lubi przy niej zasypiac.
- a co ty będziesz słuchać?
- no Afromental będę mu puszczać. Później kiedy będę z nim chodziła na koncerty to przynajmniej będzie spał spokojnie a ja będę mogła z wami występować.

____________________________________

Kolejny rozdział za nami... Nudny, podoba się wam? Mnie on bawi. Jest krotki, same dialogi, nic się nie dzieje ciekawego... Chyba trace wene... Macie może jakieś pomysły?
Jeśli tak - dajcie mi znać! Naprawdę liczne na was! Pomysły podsylajcie tu, albo na facebooku: Kamila Miśka Kulig.

Inne kontakty ze mną:

× mail: kamila.kulig@gmail.com
× mail2: musicismytruelife@gmail.com
× SNAP chat: dreamer_008
× instagram: dreamer_008

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz