piątek, 26 września 2014

48. Nareszcie!!!! <3


Juz w Olsztynie para była o 4 nad ranem. Nie chcieli budzić Elżbiety, wiec poszli nad jezioro obok ich domu. Wzięli koce (bylo bardzo zimno, a jeszcze bryza z nad wody...) i usiedli na pomoście. Rozmawiali o swojej przyszłości. Planowali, ze wynajma jakieś większe mieszkanie, tam gdzie będzie miejsce tez dla dziecka, żeby miał własny pokoj, ale na razie trzeba bylo się skupić na zespole i w końcu skonczeniu plyty i wydaniu DVD na które fani czekają juz 2 lata... Ale dziecko jeszcze się na szczesnie nie ma zamiaru się urodzić.
Rozmawiali o ślubie... ze chcą żeby był nie duży, tylko dla najbliższych, albo w ogóle żeby nie bylo nikogo, tylko świadkowie.
- jak na razie to musisz mi się oświadczyć... - zauważyła Dominika.
- ale naciskasz na te oświadczyny.
- bo mówisz o ślubie, kiedy nawet nie jesteśmy nazeczenstwem
- ale cie kocham - pocałował ja w policzek. - i mógłbym  wziąć z toba ślub nawet teraz.
- kocham cie - pocałowała go w usta.
- czemu dopiero teraz się poznalismy?
- dopiero teraz? To juz... prawie rok... - zdziwila się
- juz rok? Czuje jakbys sie pytala o drogę miesiąc temu.
- EJ, byłam drugi raz w Warszawie motorem... a za pierwszym i tak jezdzilam po całej bo szukalam mieszkania i się nie orientowalam gdzie jestem...
- ale w sumie wyszło ci to na dobre - zasmial się.
- pewnie poznalibysmy się prędzej czy późnej...
- ale tak to przynajmniej będziemy mieli co opowiadać Filipowi... 'Jak poznales mamę...?' no wiesz synu... Twoja mama zgubiła się w Warszawie i zapytała mnie o drogę i się okazało ze jesteśmy sąsiadami... - mówił to ciągle patrząc jej prosto w oczy - i zaprosiła mnie na kawę... ale nie miała cukru i musiałem pić gorzka... ale urok twojej mamy sprawiał ze nie potrzebowalem więcej słodyczy w tamtej chwili... Następnego dnia zaprosiła mnie na śniadanie, witając mnie w samym podkoszulku, turbanie na glowie i bez makijazu... nie widzialem do tamtego czasu nic pięknego... W końcu zacząłem poznawać jej przeszłość, ktora jest bardzo rozbudowana i tak naprawdę nie ciekawa, ale najcudowniejsza historia kobiety która walczy z wieloma przeciwnościami losu, żeby w końcu zajść w ciąże z mężczyzna który ja kocha...
- ty debilu! - powiedziała ocierając łzy. - sprawiasz ze płacze... a nie powinnam. Tez kocham cie. Bardzo. Bardzo. Kocham mężczyznę którego pokochalam jako nastolatka i od zawsze marzylam żeby z nim porozmawiać.. tylko porozmawiać... A okazalo się ze będzie ojcem mojego dziecka, które również kocham. Nie wiem co bym zrobiła bez tego mężczyzny... Gdyby nie on, to pewnie by mnie nie było juz na świecie... dawno bym skoczyła z mostu, albo zawisła na sznurze...
- nie mów tak! Jesteś silna kobieta! Nigdy nie wolno ci się poddać!
- teraz sie nie poddam... Ale było ciężko..
- bo życie jest ciężkie...
- kiedy ja sie o tym dowiadywalam ty juz spiewales w Afro...
- taka młoda jesteś... taka młodziutka... - przytulil ja jeszcze bardziej i pocałował w czoło. - kocham cie.
- ja ciebie tez...
Elżbieta jak codziennie wybrała się na poranny jogging. Przebiegając obok pomostu zauwazyla siedząca parę. Postanowiła skończyć bieg i kiedy będzie wracać to podejdzie do nich. I tak zrobiła. Podeszła do nich i mocno przytulia. Kazała im przyjechać do domu i ogrzać się. Kiedy przyjechali Elżbieta zaparzyla im herbatę i pozwoliła rozłożyć się na kanapie.
- skończyliście juz nagrać płytę?
- nie... Misia potrzebowała trochę spokoju i swierzego powietrza...
- dobrze ze się tak troszczy o ciebie - usmiechnela się do Dominiki.
- mam najwspanialszego chłopaka na świecie... - również się usmiechnela. - w końcu był wychowany przez cudowna kobietę
- ale się podlizujesz... - zasmiala się.
- jaaa?  Ja tylko stwierdzam fakty...
- dobrze dobrze... Juz się nie tłumacz - Wojtek pocałował ja w czoło, bo była tak o niego oparta.
Dominika pomału zaczela zasypiac, wiec Elżbieta zajęła się swoimi sprawami, a Wojtek zaniósł ja kiedy zasnęła do swojego pokoju i przykryl posciela i jeszcze kocem, żeby nie zmarzla.
Do Wojtka zadzwonił telefon. Dzwonił Adam, żeby przypomnieć mu, ze za niedługo wyjeżdżają do Blugarii. Dominika o niczym nie wiedziała, chcieli zrobić jej niespodziankę. Marzyła żeby wyjechać tam gdzie jest ciepłej niz tutaj.
Kiedy Dominika się obudziła, postanowili ze zrobią obiad. Później poszli z powrotem nad jezioro. Usiadli na pomoście i opuścili nogi do wody. Wojtek zaczął chlapac dziewczynę, a ona nie pozostała mu dluzna. W pewnym momencie Dominika zrzuciła go z pomostu, nie wiedziała, ze tak mocno go popchnie, a on jeszcze stracił równowagę. Kiedy doszedł do siebie pociągnął do wody także Dominikę. Chlapali się i podtapiali. Kiedy dziewczynie udało się wydrapac spowrotem na podest Wojtek znowu ja wciągnął i sam się wydrapal. Dominika nie miała juz dużo siły wiec wyszła 'plażą'. Kiedy leżeli na pomocie na sobie i smiali się Wojtek w pewnym momencie postanowił żeby juz szli. Dominika wstała pierwsza. Chłopak nie wstał do końca, wyciągnął male pudeleczko i je otworzył. Dziewczyna juz prawie zeszła z mostku, a on zawołał za nią.
- jesteś popierdolony! - krzyknęła płacząc ze szczęścia i podchodząc do niego.
- zostaniesz moja żoną ty mokra szmato?
- jeśli będziesz w stanie mnie znieść cwoku...
Włożył jej pierścionek na palec i się pocalowali.
- mówiłem, ze się tego nie spodziewasz...
- kocham cie... debilu...
- ja siebie tez.. rybko...
- rybko?
- a rybki powinny być w wodzie! - powiedział i pociągnął ja do wody.
- kiedyś cie zabije! Zobaczysz!
- nie wytrzymam bez ciebie nawet po śmierci.
- ja bez ciebie tez... dlatego zaraz bym się znalazła z powrotem przy tobie.
Przytulila go a on podniósł ja na swoje biodra. Calowali się w nieskończoność. W końcu zrobiło im się zimno. Wrócili do domu i się wyruszyli. Elżbieta wychodziła na jakieś spotkanie wieczorem wiec miała wrócić późno. 'Mlodzi' to wykorzystali i robili to co się często dzieje w '50 twarzy Greya'... (jeśli oczywiście jesteście w temacie xd)
Rano zakochani zeszli na dół. Elżbieta była w kuchni i przygotowała dla nich śniadanie. Wojtek z Dominika siedzieli usmiechnieci cały czas, wiec dopytala się co się stało. Popatrzyli się na siebie, a później na Elżbietę. Ona się im dokładnie przyjzala i zatrzymała wzrok na dłoniach Dominiki.
- zareczyliscie się? - była tego pewna, ale wolała zapytać.
- wczoraj... w jeziorze... - zasmiach się Wojtek.
- oryginalnie - przyznała.
- bardzo... Zwlasza dlatego ze mnie zwyzywala kiedy zobaczyła ze przed nią klecze.
- ty mnie tez zwyzywales! - upomniala się Dominika.
- po prostu do siebie pasujecie. - ucieszyła się Ela. - a o powiecie mi cos o waszym dziecku?
- a właśnie! To będzie chłopiec... będzie się nazywał Filip...
- sliczne imię...
- i będzie podobny do Wojtka.
- czemu tak myslisz?
- po prostu bardzo bym tego chciała. Moje pierwsze dziecko tez było podobne do ojca, ale miałam juz o tym nie pamiętać...
- czemu?
- bo przeszłość jest ciężka i bolesna.
- jako teściowa chyba powinnam cie dobrze poznać.?
Dominika popatrzyla na Wojtka. Zrozumieli się wzrokowo.
- idzie dziś na kolacje, albo na lunch. Albo wiecie! Wyjedzcie gdzieś razem! Na jakac wycieczkę, albo spacer. Miśce to dobrze zrobi a ty mamo lubisz aktywny styl życia.
- to może pojdziemy na kajaki? - zaproponowała Elżbieta.
- świetny pomysł! Jakiś sport wodny. W końcu jesteśmy na mazurach.
- ok... to za planuje cos na popołudnie i dam ci znać.
- ale fajnie! Jesteś super teściowa! - przytulila ja.
I tak jak było zaplanowaly. Najpierw wyszły na lunch a później na rowerki wodne. Później przeszly się jeszcze na spacer. W tym czasie Dominika opowiedziała Elżbiecie cale swoje życie. Od problemów z mama, przez szkole, wyjazd do Hiszpanii, tatuaże, dziecko, powrót do Polski i to co się działo z Wojtkiem.
- cale moje życie... - podsumowała Dominika.
- nie wiem co mam powiedzieć...
- nic nie musisz mówić. Chce zapomnieć w końcu o tym ci było, bo już za dużo przez mój charakter zrobilam złego...
- wiedz, ze zawsze możesz na mnie liczyć.

____________________________________________

I jak tam? Podoba się? Czemu nie komentujecie? ;c znowu się czuje odrzucona ;c
Spodziewalyscie się ze zaręczyny teraz nastąpią? Teraz czas planować ślub! Ja juz wiem wszystko... ciekawe jak wy na niego zareagujecie ;)

Pozderki ;***

2 komentarze: