poniedziałek, 11 sierpnia 2014

44. Przyszla mama

- ARNOLD SZWARCENEGER! SYLWESTER! SYLWESTER! SYLWESTER! ARNOLR...!!! - tak trwało nagrywanie nowego kawałka.
Energia muzykow + nowy kawelek = duuuzo potu + głodna ekipa. Oto równanie zespołowe. Na uczcie sie go jeśli będziecie mieli kiedyś zespoł. A co zrobić z głodem? Po nagraniu kilku kawałków wszyscy się wykąpali i pojechali do japońskiej restauracji na su shi.

I tak minął kolejny miesiąc. Nadszedł lipiec, czyli dla młodzieży długo oczekiwane wakacje. Z wakacjami przyszło lato a z nim letnia trasa Radio Zet i Dwójki, w której brało udział Afromental. Wiele ludzi to ogląda i przychodzi na koncerty, wiec nie jest dziwne ze zespoł nabrał nowych fanów. Do Dominiki przychodziło wiele wiadomosci od jej fanów. Postanowiła spotkać sie z kilkoma. Napisała na swoim fun pagu gdzie i kiedy będzie i ze mogą przyjść, spotkać się z nia, pogadac itp. Kiedy nadszedł ten dzień Dominika starasznie się denerwowala. Zaczeła sie szykować już o 10.00 a była umówiona na 14.30. Ubrala pomarańczową letnią sukienkę, do tego brązowe sandalki wiązane pod kolana. Kilka kolorowych bransoletek, naszyjnik 'łapacz snów', tunele z małymi kwiatkami i okulary lenonki. Włosy miała przefarbione na krwista czerwień, wczoraj była u fryzjera. Zrobiła sobie lekki makijaż taki jak lubiła. Wzięła brązowa torebkę z fredzlami i kolorowymi koralikami, pożegnała się z Wojtkiem wczesniej pożyczajac kluczyki od jego samochodu i wyszła około 14.00.
Byla umowiona na Złotych Tarasach przy Star Bucks Café (osobiście uwielbiam tą kawiarnie <3 ). Kawiarnia była niedaleko wejścia wiec od razu gdy weszła zobaczyła grupkę nastolatek, niektóre miały na sobie koszulki Afro gang.  Podeszła do nich i przywitała sie.
- to jak? Mały shoping a później na kawe? - zaproponowała dziewczyną. - a tak w ogóle to wiem ze mnie znacie, no ale. Miśka jestem. - podała im rękę.
- Zuza
- Agata
- Justyna
- Natalia
- Karolina
Przedstawiły się po kolei dziewczyny.
- ok. Mam nadzieje ze was nie pomyle.
Ruszyły w stronę H&M. Nic nie kupiły. później Reserved. Już przestały być takie nieśmiałe jak na początku. Agata kupiła sobie kolczyki, a Karolina full capa. Był świetny wiec Dominika musiała po prostu kupić Tomkowi taki sam.
- będziesz mogła się chwalić, ze masz taki sam full cap jak Tomson. A nawet ze zostały kopione w tym samym czasie. A jeśli nikt ci nie uwierzy to zadzwon do mnie. - puscila jej oko.
Później poszły do Housa. Były takie cudowne topy w kwiatki z napisem 'Rock of Flower' z odsłoniętym pępkiem. Wszystkie kupiły go sobie. Później poszły do toalety, ubraly je i robiły zdjęcie. Oprócz Dominiki która miała sukienkę. Ale również była na zdjęciu. Po zrobieniu 67 #SELFIE poszły na kawę do Star Bucksa. Dominika powiedziała ze zapłaci za każdą kawę, dziewczyny protestowały, ale Miśka jak to Miśki uparta jest. Kiedy podeszły do stolika do dziewczyny zawdzonil Wojtek z wiadomością ze zaraz do nich wpadnie. I tak się stało. Za 10 minut Wozz był juz w kawiarni. Dziewczyny strasznie się ucieszyly na jego widok. Nie mogły uwierzyć ze on tu tez jest. Również zamówił sobie kawę i przysiadl się do nich obejmując Dominikę. Przedstawił się dziewczyna chociaż wiedział ze to jest niepotrzebne, ale chciał również poznać ich imiona. 
Spotkanie pomału odbiegało końca. Wojtek z Dominika mieli mieć za niedługo probe a nie chce się znowu spoznic.
Wsiedli do samochodu Wojtka i ruszyli do DPT.
- kiedy masz kolejną wizytę? - zapytał w drodze.
- u ginekologa?
- tak.
- za miesiąc. Nie muszę często chodzić bo dopiero się zaczął 2 miesiąc. Mam tylko uważać na siebie i nie brać rzadnych urzywek i nie szalec bardzo na scenie a za 4 miesiace to juz w ogóle nie występować.
- i tak przez ile?
- urlop macierzyński trwa rok. - usmiechnela się szeroko. - ale spokojnie... ja nie wytrzymać długo bez sceny.
- a kiedy w końcu będzie można stwierdzić płeć?
- w 4 miesiącu. To dopiero 2. Myślisz ze jak zareaguje Adam jak się dowie o tym?
- pewnie znowu będzie mówił ze cały czas sprawiasz jakieś problemy... ze nie warto było przyjmować dziewczynę do zespołu... ale w końcu się ucieszy ze będzie nowy członek zespołu, itp.
- a ty tak myślisz?
- ale co?
- no ze robię problemy i to był błąd ze dolaczylam do was?
- no co ty! Cieszę się ze jesteś z nami. Jakbym nie chciał to bym ci to powiedział.
- przecież powiedziales. Nie chciales zebym była sławna...
- ale teraz się cieszę! Jesteś najjaśniejszym reflektorem na każdej scenie na którą wejdziesz.
- Aaww... Jesteś suodki - robiła serduszko z rąk, zapiszczala i przytulia go delikatnie zważając na to ze prowadzi.
Kiedy dojechali do DPT okazało się ze Lajan przyjechał z Marysią. Zaraz po próbie Dominika zajęła się małą, bardzo lubiła zajmować się małymi dziećmi. Poszły do góry, do pokoju Wojtka, gdzie w garderobie były ubrania dziewczyny. Zaczęły się przebierać i chodzić jak po wybiegu. Dominika pokazała Marysi jak się chodzi na obcasach i pozwoliła jej nawet przymierzyc. Dużo się śmiały i opowiadały sobie rożne historie. Kiedy zrobiło się późno Marysia zrobiła się śpiąca i położyła się na łóżku. Poprosiła żeby Dominika opowiedziała jej bajkę.
- dawno, dawno temu w małym miasteczku żyła sobie dziewczyna. Bardzo lubiła chodzić nad jezioro ze swoją przyjaciółką. Nad jeziorem było dużo żabek, kaczek i kilka łabędzi. Pewnego dnia zauważyła ze jeden z łabędzi próbuje odlecieć ale nie da rady. Zaczeła go woląc, aż w koncu przypłynął do niej. Łabędź miał przecięte skrzydło. Dziewczyna opatrzyła mu je i codziennie przychodziła zobaczyć jak się czuje. W zamian za pomoc łabędź miał jej powiedzieć sekret.
- jaki sekret? - niecierpliwila się Marysia
- poczekaj to się dowiesz. Niedaleko miasteczka było królestwo. W tym królestwie mieszkał książę. Dziewczyna juz wczesniej znała księcia. Przyjaźnili się i często widywali. Książę posiadał zaginioną siostrę. Podobno mieszkała w tym miasteczku. Kiedy dziewczyna wyleczyla do końca łabędzia książę był przy tym. Łabędź miał juz odlecieć, ale w tedy dziewczyna krzyknęła za nim ze miał jej cos powiedzieć. Powiedział ze wie kim jest zaginiona królewna, bo sam wyniósł ją z zamku kiedy była mała i podarował rodzinie, która długo starała się o dziecko ale nie mogli mieć. Dziewczyna i książę bardzo chcieli wiedzieć kto to. Kazał im się nachylic nad jezioro tak żeby było widać ich odbicie, a później kazał ksieciu popatrzeć się w prawo. Zobaczył odbicie dziewczyny. Juz wiedzieli ze chodzi o nią. Kiedy królewska rodzina dowiedziała się o tym kto jest ich córka, wzięli ja do siebie, żeby zamieszkała w zamku, ale mogła wracać do domu w miasteczku kiedy tylko chciała. Często tez przychodziła nad jezioro. Pewnego dnia powrócił znany jej łabędź. Powiedział jej jeszcze jeden sekret: kiedy dziewczynka marzy o podróży do królestwa i poznania jakiejs księżniczki, niech po prostu spojrzy w lustro, tam zobaczy prawdziwa ksiazniczke, bo każda dziewczyna nią jest.
Kiedy skończyła opowiadać Marysia prawie spala. Przykryła ją wiec i zamierzała wyjść z pokoju. Wstała i zobaczyła ze przy drzwiach stoi Wozz. Widziała ze chce cos powiedzieć, wiec go uciszyla żeby dziewczynka mogła spokojnie zasnąć i wyszli z pokoju. Dopiero kiedy zamknela drzwi zapytała od kiedy tu stal.
- mniej więcej od momentu kiedy zaczelas mówić o ratowaniu łabędzia. Pięknie opowiadasz. Będziesz dobrą mamą. - pocałował ja w policzek.
- dziękuje. Teraz twoja kolej żeby szkolić się na ojca.

____________________________________

Ufff... Nareszcie go skonczylam. Wiem ze długo to trwało, ale jak napisalam przy tamtym rozdziale, byłam na obozie, gdzie nie miałam czasu pisać.
Jak wam mijają wakacje? Mam nadzieje ze tak wspaniale jak mi <3
Byliscie juz na jakimś koncercie, czy może jeszcze czekacie? Ja osobiście wybieram się do Bielska :D spotkam któraś z moich czytelniczek?

Tesknilam za wami <3 Postaram się częściej wstawiać rozdziały :P

2 komentarze: