niedziela, 26 stycznia 2014

21 ^^

Gdy sie obudzila bylo po 12. Bardzo bolala ja glowa. Zauwazyla, ze jest w spodnicy i obcislej bluzce, wiec sie przebrala w cos wygodniejszego. Zalozyla pierwsza lepsza koszulke, zmyla makijaz i zwiazala wlosy. Poszla do kuchni. Zrobila sobie chinska zupke i wrocila do lozka. Wstala spowrotem po 16 i poszla do lazienki wziac prysznic. Puscila ciepla wode i releksowala sie. Przerwal jej dzwonek do drzwi. Wytarla sie łopatologicznie i zawinela sie w recznik. Woda sciekala jej z wlosow moczac panele (jeszcze napuchna! -,-).
- Wojtek...? - Dominika byla zaskoczona, wiedziala, ze ma przyjechac, ale przez wczorajsza impreze wylecialo jej to z glowy. - Czesc...
- Czesc, Misiu... - usmiechnal sie. - przepraszam...
- nie. To ja przepr...- nie dal jej skonczyc. Przytrzymal jej glowe i ja pocalowal. Zawisla na jego szyi. Spadl jej recznik i odsunela sie od niego. Patrzyl na nia i sie usmiechal. Zlapala recznik i zamknela drzwi, ktore w ciaz byly otwarte. Patrzyl na jej obojczyki.
- moja Ultima Bala... - wypowiedzial starannie kazda literke.
- moze gorzkiej kawy? - zaproponowala.
- wole ciebie - wziol ja na rece i zaniosl do sypialni - ale na slodko.
- jestem cala mokra - smiala sie
- to mozemy isc pod prysznic - zawrocil.
- prosze, pusc mnie...
Posluchal.
- myslisz, ze tak poprostu dam ci sie zaciagnac do lozka? Ze tak ci wybacze, ze wyjechales tak bez pozagnania? Ze nie wiezysz we mnie i nie chcesz, zebym brala udzial w Voice of Poland?
- nie chce, zebys byla w banzy. Chce zebys skonczyla studia i miala wieksze wyksztaucenie. Nie popelniaj moich bledow...
- ale to moje marzenie... od zawsze chcialam byc slawna... a teraz kiedy ucieklam od tych, ktorzy mnie zatrzymywali pojawiles sie ty i tez chcesz mnie powstrzymac!
- wiesz czemu chce to zrobic?! Bo jestes dla mnie wazna! Bo sie w tobie zakochalem i chce dla jak najlepiej... mialem sie toba opiekowac.
- usiadz. Porozmawiajmy spokojnie. Ubiore sie.
Poszla do lazienki i zalozyla koszulke. Poszla jeszcze do sypialni zalozyc gerty. Zawiazala wlosy w warkocz. Kiedy wyszla Wojtek sie jej przygladal, a dokladnie jej bluzce.
- afrogang?
Zalala sie rumiencem. Nie byla swiadoma, ze to ubrala.
- powaznie? Dlatego sie przeprowadzilas? I to jeszcze tu? I poszlas do Voice of Poland, bo tam jest Baron i Tomson... i zakumplowas sie ze mna, zeby sie do nich zblizyc. I...
- i co jeszcze Sherloku Cholmsie?
- i owinelas mnie w okol palca, a ja sie w tobie zakochalem... - wyznal ze zloscia.
- tyle? - zapytala spokojnie - to bozwol, ze wyjasnie ci jak to bylo... - wziela kubki i zaczela parzyc kawe - to od poczatku. Kocham Afromental od 5 lat, bylam w tedy w 3 gimnazjum, poprostu sie w was zakocham, tak poprostu i od poczatku. Od zawsze marzylam, zeby byc slawna. Kiedy zostales jurorem Must be the Music to chcialam, sie tam zglosic, a pozniej pojawilo sie The Voice. Tam pomogaja w pokazaniu kierunku, a ja nie wiem jaki jest moj kierunek. Od zawsze marzylam tez o tym, zeby ie wyprowadzic z domu. Po wycieczce szkolnej padlo na Warszawe. Nie bylam pewna, ze wy tu mieszkacie. O to moja historia - podala kawy i usmiechnela sie. - no tam w miedzy czasie pojawiala sie jeszcze Hiszpania i gang...
- przepraszam...
- spoko, tez bym byla na sidbie wkurzona - przyznala.
Chwycil ja za reke i zaczal sie jej przygladac. Zauwazyc 3 kropki tworzace trojkat.
- la vida loca - wyjasnila
- szalone zycie?
- skad wiesz? - przyjazala sie mu
- zgadywalem.
- zamawiamy pizze? Chyba trzezwieje...
- after party?
- after party...
Zaczeli sie smiac. Pozniej gadali o tym jak jej poszlo i co zamierza spiewac dalej.
Zjedli pizze. Dominika odprowadzila Wojtka do drzwi.
- ja chyba tez sie w tobie zakochalam - przyznala, kiedy mial juz wychodzic. - ale tak de veras - na serio - a nie, jak fanka...
Pocalowal ja.
- dobranoc.
- dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz