TAM TA RA RAM!!!!!! WELCOME IN THE HOUSE OF MUSIC WORK!!!!!!
Kiedy zajechali na podjazd z domu wylecial Sniady, zeby sprawdzic kto jezdzi motorem. Na widok Natalii opadla mu szczeka. Tala wychodzac z koszyka potknela sie i upadla na bruk. Dominka zaczela sie smiac na caly glos, a Wojtek i Bartek sprawdzali czy nic jej nie jest (im your hero...).
W srodku Wojtek wziol od szystkich kaski i gdzies je polozyl... gdzies... tak gdzies...
- Siema, ludziska! - krzyknal Wozz, zeby wszyscy uslyszeli, ze juz sa.
Chlopaki zaczeli sie zbiegac ze wszystkich stron domu i witac z dziewczynami. Nie obylo sie bez komplementow i pytan do Dominiki 'co taka laska robi z taka Łozina?'. Odpowiedziala, ze jezdzi motorem, pije wino i je. Wszyscy zaczeli sie smiac.
Sniady zaproponowal Natalii zwiedzanie domu. Zgodzila sie i poszli na gore.
- slyszalem, ze zostajecie tu na noc...? - zaciekawil sie Bartek - bedzie impreza!
- chyba zostajemy, bo ja nie umiem prowadzic motoru, a Miśka i Wozz pewnie cos wypija...
- a ty nie pijesz?
- nie... nie pije... - powiedziala troche za glosno i uslyszal to Wozzo.
- a kto mial kaca dzisiaj rano?! - krzyknal z dolu Wojtek.
Grzesiek zasmial sie i zaczal oprawadzac dziewczyne po pokojach, garderobach i lazienkach.
W tym czasie na dole Torres zaczal nalewac wszystkim po trochu whiskey. Smiali sie, Tomson cos tam podspiewywal. Kiedy Grzesiek i Natalia wrocili na dol, chlopaki zaczeli gadac o piosenkach i probowali ukladac jakies teksty. Baron podgrywal cos tam na gitarze, a Torres na perkusji. Natalia caly czas patrzyla na Dominike, czy juz sie zaczyna. Miśka jak na razie byla spokojna, az Tomson zapytal ja czy pomoglaby w pisaniu piosenki... dopoki pisala slowa, bez muzyki bylo dobrze, ale jak ja poprosil, zeby podala melodie zaczelo sie jej krecic w glowie. Caly czas patrzyla na Wojtka, szukala nadziei, ale chociaz miala za niedlugo dostac zaproszenia na przesluchania w ciemno w VoP to nie byla jeszcze gotowa, zeby na 'sucho' zaspiewac przy nim.
- nie moge... - powiedziala cicho i polozyla sie na lozku. - jeszcze nie moge... - miala lzy w oczach, a serce chcialo sie jej wyrwac z piersi. Serce chcialo spiewac, ale rozum mowil 'nie'. Chciala to zrobic, ale nie wiedziala czy moze zdradzic swoj glos przed przesluchaniami. Byla strasznie rozdarta. Chciala to ukryc. Nagle odzyla. - Grzesiek! Nauczysz mnie grac na konsoli?
- no pewnie.. - odpowiedzial troche zmieszany i podszedl z Dominika do 'klawiszy'.
Kiedy juz troche zajazyla pozwolil grac jej samej. Wlaczyla nagrywanie, nagrala kawalek melodii, pozniej dodawala jeszcze nastepne i nastepne czesci. Czula sie jak ryba w wodzie. Kiedy zrobila wielkie zakonczenie padla na ziemie pod wplywem emocji, nie stracila przytomnosci tylko oslabla. Chopaki przeniesli ja na kanape i podali jej wode. Kiedy juz lepiej sie czula pochwalili ja, ze to co nagrala bylo swietne. Wpadli na pomysl, zeby nagrac piosenke pod ta melodie, ale chcieli, zeby Dominika zaspiewala z nimi.
- zaspiewasz, kiedy bedziesz gotowa (Ooo... jaki on jest opiekunczy xd) - usmiechnal sie Wojtek. - damy rade, mloda.
- no ba... co mnie nie zabije to mnie wzmocni - usmiechnela sie szeroko - jeszcze z tydzien...
- w srode sa ostatnie przesluchania w ciemno do The Voice of Poland - zauwazyl Baron.
Zapadla niezreczna cisza. Przerwalo ja burczenie w brzuchu Natalii. Wszyscy zaczeli sie smiac. Sniady poszedl do kuchni, zeby przygotowac posilek.
- ej! Tala, czemu mu nie pomozesz? - zapytal Wojtek.
- gotujesz? - zdziwik sie Grzesiek.
- chodze do technikum gastronomicznego - podsumowala Natalia i poszla do kuchni.
Dominika wypatrzyla obok telewizora pady do konsoli, zabrala je i zaczela machac jednym.
- to ktory jest na tyle odwazny, zeby zmierzyc sie ze mna? - zapytala zadziornie.
Dziamas stanal na przeciwko niej i wypiol piers do przodu. Dominika z duma rowniez wypiela swoja. Chlopaki zaczeli sie smiac. Grzesiek pozwolil wybrac Dominice gre. Wybrala swoje ulubione wyscigi. Chlopak caly czas przegrywal, reszta myslala, ze daje jej fory i tez chcieli sprobowac sie zmierzyc z Miśka.
- a powiedz, Misia... - zaczal Lajan grajac - a umiesz gotowac?
- no pewnie, lubie gotowac nago -odpowiedziala. Chlopaki sie dziwnie na nia popatrzyli, a pozniej na Wozza.
- idealny material na zone - przyznal Torres.
- niezle trafiles Wojtus - pogratulowal mu Dziamas.
- no, dla mnie nie gotowala nago - poskarżyl sie Łozowski
- jeszcze - zaznaczyla Dominika i zaczeli sie smiac.
- no i jeszcze te tatuaze wygladaja mega - przyznal Torres
- ta reka to nie jedyne co mam, na calym ciele mam okolo 20 tatuazy i ta reka i jeszcze kolczyki. - wzruszyla ramionami
- i dreda - zauwazyl Baron.
To opowieść o marzeniach pewnej dziewczyny, które zaczynają się spełniać wraz z wyjazdem do miasta swoich marzeń - Warszawy. Na swojej drodze spotka wiele różnych ciekawych przygód, które zmienią jej życie. :) PS. Rozdziały są pomieszane, ale ponumerowane ;P
sobota, 21 grudnia 2013
12
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz